Jak podaje The Wall Street Journal, w europejskich stolicach rośnie niepokój związany z możliwością rozszerzenia działań Rosji poza terytorium Ukrainy. Według analityków Kreml może próbować zwiększyć presję na państwa NATO w obliczu problemów wojennych i strat ponoszonych na froncie.
Europejskie służby bezpieczeństwa podkreślają jednak, że obecnie nie ma oznak przygotowań Rosji do bezpośredniego ataku na kraje bałtyckie lub inne państwa Sojuszu. Mimo to temat potencjalnej eskalacji jest coraz częściej omawiany w Europie, pisze Bytow24.
Europa obawia się możliwej eskalacji konfliktu
Według publikacji Rosja może próbować sprawdzić jedność NATO poprzez prowokacje lub działania hybrydowe wobec państw europejskich. Wśród potencjalnych kierunków zagrożenia wymieniane są kraje bałtyckie, wyspy na Morzu Bałtyckim oraz regiony arktyczne należące do NATO.
Dodatkowe obawy wywołują dyskusje dotyczące możliwego ograniczenia zaangażowania Stanów Zjednoczonych w Europie. Zdaniem części europejskich polityków mogłoby to zostać odebrane przez Moskwę jako okazja do zwiększenia presji na kontynent.
Według źródeł cytowanych przez amerykański dziennik rosyjska armia traci miesięcznie około 35 tysięcy żołnierzy. Taka skala strat może w przyszłości wymusić nową falę mobilizacji w Rosji.
Eksperci wskazują na ryzyko dla NATO
Dyrektor estońskiego wywiadu zagranicznego Kaapo Rosin zwrócił uwagę na możliwe konsekwencje ewentualnej mobilizacji w Rosji.
„Mobilizacja jest technicznie możliwa, ponieważ ich system działa sprawnie. Jednak wywołałaby także poważne problemy wewnętrzne i presję, które mogłyby doprowadzić do różnych interesujących konsekwencji. Byłaby to ryzykowna decyzja dla Putina”.
Z kolei niemiecki parlamentarzysta Norbert Röttgen ocenił, że Kreml może postrzegać rozszerzenie konfliktu jako sposób wyjścia z impasu wojennego.
„Po ograniczonych sukcesach w Ukrainie Rosja ryzykowałaby starcie z jeszcze silniejszym przeciwnikiem. Jednak Putin wielokrotnie pokazywał gotowość do podejmowania ryzykownych działań”.
NATO wzmacnia wschodnią flankę
W materiale wspomniano również o działaniach NATO związanych ze wzmocnieniem bezpieczeństwa państw graniczących z Rosją. Według wcześniejszych informacji agencji Reuters Sojusz przygotowuje nową strukturę umożliwiającą szybkie przerzucanie sił do Łotwy i Estonii w przypadku zagrożenia.
Europejskie państwa coraz częściej podkreślają konieczność zwiększania wydatków obronnych oraz wzmacniania współpracy wojskowej wobec możliwej eskalacji ze strony Moskwy.
Przypomnij, że wcześniej pisaliśmy o reakcji Polski na groźby Rosji wobec Kijowa.