Putin traci poparcie. Zdjęcie - Media

Putin traci poparcie w Rosji: elity coraz częściej mówią o końcu wojny

Rosyjskie elity coraz częściej krytykują Putina, a problemy gospodarcze i wojna pogłębiają napięcia w kraju.

Jak podaje The Guardian, w rosyjskich elitach narasta rozczarowanie wojną przeciwko Ukrainie oraz sytuacją wewnętrzną w kraju. Dziennikarze powołują się na rozmówców z otoczenia Kremla, przedstawicieli biznesu oraz zachodnich służb wywiadowczych.

Coraz więcej wpływowych osób uważa, że Rosja zmierza w stronę kryzysu gospodarczego i politycznego, a nastroje wobec Władimira Putina wyraźnie się pogarszają. Mimo tego rosyjski przywódca nadal zamierza kontynuować działania wojenne i liczy na zdobycie całego Donbasu, pisze Bytow24.

Rosyjskie elity coraz bardziej krytyczne wobec Kremla

Według jednego z rosyjskich biznesmenów cytowanych przez źródło, w 2026 roku wśród elit nastąpiła wyraźna zmiana nastrojów. Coraz mniej osób publicznie broni Putina, a wielu rozmówców mówi o utracie wiary w przyszłość kraju.

W rozmowie z dziennikarzami jeden z przedstawicieli rosyjskiego biznesu stwierdził:

„Nikt nie uważa, że wszystko zawali się jutro. Ale coraz więcej ludzi rozumie, że podejmowane są bezsensowne i destrukcyjne decyzje. Ludzie, którzy wcześniej bronili Putina, teraz już tego nie robią. Poczucie przyszłości po prostu zniknęło”.

Autorzy materiału zwracają uwagę, że rosyjska gospodarka znajduje się pod rosnącą presją. W kraju rosną podatki, inflacja i ceny usług komunalnych, a część firm kończy działalność.

Kreml nadal wierzy w sukces wojenny

Mimo pogarszających się nastrojów Władimir Putin nie zmienił swojego podejścia do wojny. Według rozmówców gazety rosyjski przywódca jest przekonany, że armia rosyjska może osiągnąć przełom na froncie.

Jeden z informatorów powiedział:

„Putin ma obsesję na punkcie Donbasu i nie zatrzyma się, dopóki go nie zdobędzie”.

Ukraiński wywiad uważa, że rosyjscy generałowie przedstawiają Kremlowi zbyt optymistyczne raporty dotyczące sytuacji na froncie. Jednocześnie analitycy wojskowi podkreślają, że przy obecnym tempie ofensywy pełne zajęcie Donbasu może potrwać jeszcze wiele lat.

W Rosji narasta frustracja związana z codziennym życiem

Na początku 2026 roku rosyjskie władze ograniczyły działanie wielu komunikatorów internetowych oraz zaczęły regularnie wyłączać mobilny internet w Moskwie i innych regionach. Kreml tłumaczył to zagrożeniem ze strony ukraińskich dronów.

Temat ten coraz częściej wywołuje irytację nawet wśród osób związanych z rosyjską administracją.

Jeden z kremlowskich insiderów przyznał:

„Przy kolacji wszyscy rozmawiają tylko o internecie. Coraz bardziej przypominamy Koreę Północną”.

W mediach społecznościowych pojawia się coraz więcej nagrań, na których przedsiębiorcy, rolnicy i mieszkańcy otwarcie krytykują sytuację w kraju.

Protesty nie są największym zagrożeniem dla Putina

Analitycy cytowani w materiale uważają, że największe zagrożenie dla Putina może pojawić się nie na ulicach, lecz wewnątrz jego najbliższego otoczenia. Jednocześnie scenariusz szybkiego przewrotu na Kremlu nadal oceniany jest jako mało prawdopodobny.

W artykule wspomniano również o Olegu Tinkowie, który od początku wojny publicznie krytykował rosyjskie działania militarne.

Biznesmen ocenił obecną sytuację w rosyjskich elitach w następujący sposób:

„Kto wystąpi przeciwko niemu? Wszyscy po prostu czekają na jego koniec”.

Przypomnij, że wcześniej pisaliśmy o kryzysie gazowy w Europie.

Udostępnij