Jak informuje Międzynarodowa Federacja Hokeja na Lodzie, reprezentacja Uzbekistanu ustanowiła niezwykłe osiągnięcie podczas mistrzostw świata dywizji IIIB, zdobywając aż 88 bramek w czterech spotkaniach. Wynik ten stał się nowym rekordem tej klasy rozgrywek.
Zespół z Azji zdominował turniej rozgrywany w Hongkongu, imponując skutecznością i przewagą nad rywalami. Choć to jedna z niższych dywizji światowego hokeja, skala zwycięstw przyciągnęła uwagę kibiców i ekspertów, pisze Bytow24.
Dominacja Uzbekistanu na lodzie
Turniej rozpoczął się od efektownego zwycięstwa nad Mongolią 26:1. W kolejnych meczach Uzbekistan jeszcze bardziej podkręcił tempo. Filipiny straciły aż 28 bramek, odpowiadając trzema trafieniami.
Równie jednostronny był mecz z Koreą Północną, zakończony wynikiem 20:3. Najbardziej wyrównanym spotkaniem okazał się pojedynek z Luksemburgiem, gdzie Uzbekistan zdobył 14 goli.
Łączny bilans czterech meczów — 88 zdobytych bramek — pozwolił pobić wcześniejszy rekord Kirgistanu z 2023 roku.
Liderzy i statystyki turnieju
Najlepszym zawodnikiem zespołu został Wadim Krawczenko, który zdobył 14 bramek i zaliczył 15 asyst. Jego forma była kluczowa dla ofensywnej dominacji drużyny.
Zespół Uzbekistanu nie tylko zdobywał gole, ale także kontrolował przebieg spotkań, narzucając własne tempo gry od pierwszych minut.
Walka o awans do wyższej dywizji
Przed drużyną jeszcze jedno spotkanie — z gospodarzami turnieju, Hongkongiem. Aby awansować do dywizji IIIA, Uzbekistan musi co najmniej zremisować.
W przypadku osiągnięcia celu drużyna zaliczy historyczny awans, który może stać się impulsem do dalszego rozwoju hokeja w kraju.
Kiedy odbędą się główne mistrzostwa świata
Turniej elity mistrzostw świata odbędzie się w Szwajcarii od 15 do 31 maja. W rozgrywkach wezmą udział czołowe reprezentacje z Europy oraz Ameryki Północnej.
Z kolei drużyny walczące o awans, w tym Ukraina, rywalizować będą na początku maja w Sosnowcu.
Przypominamy, wcześniej pisaliśmy o wynik Roberta Kubicy i jego szybki start sezonu wyścigowego WEC na torze Imola.