Jak informuje The Telegraph, Stany Zjednoczone ostrzegły Polskę przed możliwymi rosyjskimi prowokacjami, których celem może być sprawdzenie gotowości NATO do odpowiedzi na ograniczone incydenty.
Według przedstawionych informacji rozważane są scenariusze obejmujące uderzenia w infrastrukturę krytyczną oraz działania hybrydowe przy granicach z Białorusią i obwodem królewieckim. Waszyngton ocenia, że działania te mogłyby posłużyć wywarciu presji na państwa sojusznicze i osłabieniu wsparcia dla Ukrainy, pisze Bytow24.
Amerykańskie analizy wskazują na kilka możliwych scenariuszy
Z analiz wynika, że potencjalnymi celami mogłyby stać się obiekty energetyczne, węzły transportowe oraz inne elementy infrastruktury o strategicznym znaczeniu. Ewentualne ataki rakietowe lub z użyciem dronów miałyby pozwolić Rosji na eskalację konfliktu bez bezpośredniego starcia z siłami NATO.
Równolegle rozpatrywane są także incydenty na lądowych granicach Polski. Chodzi między innymi o krótkotrwałe naruszenia granicy przez niewielkie pododdziały wojskowe, demonstracyjne działania sprzętu wojskowego lub sytuacje przedstawiane jako przypadkowe.
Celem ma być sprawdzenie działania artykułu 5 NATO
Według informacji opisanych w materiale takie działania mogłyby stworzyć niejednoznaczną sytuację prawną i polityczną wewnątrz Sojuszu. Zachodni analitycy wskazują również na możliwość prowadzenia równoczesnych operacji informacyjnych i psychologicznych, które miałyby ograniczyć jednoznaczność odbioru podobnych incydentów.
Najważniejszym celem takich prowokacji miałoby być sprawdzenie, w jaki sposób państwa NATO zareagują na ograniczony atak oraz czy zostanie uruchomiony mechanizm wspólnej obrony wynikający z artykułu 5 Traktatu Waszyngtońskiego.
NATO deklaruje gotowość do odpowiedzi
Sojusz podtrzymuje stanowisko, że każdy atak na terytorium państwa członkowskiego będzie traktowany jako atak na całe NATO. Odpowiedź może obejmować zarówno środki wojskowe, jak i działania polityczne uzależnione od skali zagrożenia.
Dodatkowo w materiale przypomniano ocenę dyplomaty Romana Bezsmertnego, który uważa, że Rosja może przygotowywać się do dalszej eskalacji wobec państw europejskich. W jego opinii szczególną uwagę powinny zachować Polska, kraje bałtyckie oraz państwa skandynawskie, które mogą stać się głównym kierunkiem przyszłej presji ze strony Kremla.
Przypomnij, że wcześniej pisaliśmy o krytyce strategii Sony dotyczącej wydawania gier na PC.