General Polko. Zdjęcie - Media

Rosyjska rakieta nad Polską wywołała krytykę: generał wskazał luki w systemie alarmowym

Eksperci wskazują, że skuteczna obrona wymaga nie tylko nowoczesnych systemów wojskowych, ale również błyskawicznej komunikacji z mieszkańcami.

Jak informuje WP Wiadomości, były dowódca GROM gen. Roman Polko skrytykował sposób informowania mieszkańców podczas nocnego incydentu z rosyjskim pociskiem, który przeleciał nad Lubelszczyzną i eksplodował w Tarnawie-Kolonii.

Według relacji wojska obiekt znajdował się w polskiej przestrzeni powietrznej przez około sześć minut. Zdaniem generała problemem okazał się nie tylko sam incydent, lecz także brak szybkich komunikatów dla mieszkańców oraz niewykorzystanie systemów ostrzegania, pisze Bytow24.

Generał apeluje o szybsze przekazywanie informacji

Roman Polko uważa, że mieszkańcy powinni otrzymywać natychmiastowe komunikaty o charakterze zagrożenia. Zwrócił uwagę, że syreny alarmowe zostały uruchomione, jednak wiele osób nie otrzymało wyjaśnień, co dzieje się w regionie.

W swojej ocenie były dowódca GROM powiedział:

„Skąd ludzie mieli wiedzieć, że to nie jest masowy atak?”

Generał zaznaczył również, że oficjalny komunikat pojawił się z dużym opóźnieniem, choć wystarczyło przekazać mieszkańcom, że nad Polskę wleciał pojedynczy pocisk, który już eksplodował i zagrożenie minęło.

Dlaczego rakieta nie została zestrzelona

Według Romana Polki obowiązujące procedury w czasie pokoju znacząco ograniczają możliwość użycia środków obrony powietrznej. Do pełnej identyfikacji celu potrzebny jest czas, którego w tym przypadku zabrakło.

Były dowódca GROM wskazał również na rozwiązania stosowane w Ukrainie. Jego zdaniem system powinien przekazywać mieszkańcom informacje w czasie rzeczywistym, obejmujące:

  • rodzaj zagrożenia,
  • kierunek lotu pocisku,
  • przewidywany czas zagrożenia,
  • komunikaty dla konkretnych regionów.

Na zakończenie generał ostrzegł, że Polska nie powinna opierać swojego bezpieczeństwa wyłącznie na szczęściu.

W podsumowaniu swojej oceny stwierdził:

„Trzeba się przygotować na czarny scenariusz. Tym razem mieliśmy po prostu mnóstwo szczęścia.”

Przypomnijmy, że wcześniej o tym pisaliśmy w materiale o metalowych szczątkach i 10-metrowym kraterze badanym przez służby w Tarnawie-Kolonii.

Udostępnij