Jak podaje Frankfurter Allgemeine Zeitung, eksplozja rosyjskiej rakiety manewrującej we wschodniej Polsce nie została uznana za celowy atak, jednak sam incydent jest oceniany jako wyjątkowo poważny. Według opisu miejsce uderzenia pozostawiło krater o średnicy około 10 metrów i głębokości 5 metrów, a szczątki pocisku zostały rozrzucone na obszarze sięgającym niemal 200 metrów.
Komentator zwraca uwagę, że zdarzenie pokazuje skalę zagrożenia wynikającego z rosyjskich ataków prowadzonych przeciwko Ukrainie. Podkreślono również, że ryzyko podobnych incydentów na terytorium państw NATO pozostaje realne, a dalszy przebieg wojny może zwiększać możliwość niebezpiecznej eskalacji, pisze Bytow24.
Rosyjski pocisk spadł na terytorium Polski
Według publikacji siła eksplozji obrazuje możliwości uzbrojenia wykorzystywanego przez Rosję podczas kolejnych ataków na Ukrainę. Autor przypomina również wcześniejszy incydent w Rumunii, gdzie pod koniec maja rosyjski dron uderzył w budynek mieszkalny w pobliżu granicy z Ukrainą, raniąc cztery osoby.
W materiale podkreślono, że obecne zdarzenie może oznaczać nowy etap zagrożeń dla państw Sojuszu Północnoatlantyckiego, ponieważ po raz pierwszy rosyjska rakieta z głowicą bojową eksplodowała na terytorium NATO.
Ekspert wskazuje na zagrożenie dalszą eskalacją
Autor komentarza odnosi się także do stanowiska premiera Donalda Tuska, który stwierdził, że nic nie wskazuje na celowy atak na Polskę.
Następnie ocenia sytuację w następujących słowach:
„Fakt, że premier Donald Tusk stwierdza, iż nic nie wskazuje na to, by był to celowy atak na Polskę, nie jest zbyt uspokajający. Co by się stało, gdyby źle nakierowana rosyjska rakieta zmieniła kurs i trafiła w jedną z okolicznych wsi? Dopóki wojna Rosji przeciwko Ukrainie trwa bez zmian, ryzyko eskalacji, w której NATO zostanie bezpośrednio wciągnięte w konflikt, pozostaje realne”.
Zdaniem autora właśnie możliwość przypadkowego uderzenia w zaludnione tereny sprawia, że podobne incydenty są traktowane jako jedno z najpoważniejszych zagrożeń dla bezpieczeństwa w regionie.
Przypomnijmy, że wcześniej o tym pisaliśmy. Alert RCB i poradnik bezpieczeństwa po wysłaniu wiadomości ostrzegawczych przez służby.