Aryna Sabalenka po raz kolejny udowodniła, że zasługuje na miano liderki rankingu WTA. W półfinale Australian Open 2026 pokonała Elinę Switolinę 6:2, 6:3, nie tracąc przy tym ani jednego seta. Jak poinformował serwis Sport.pl, Białorusinka jest o krok od trzeciego tytułu w Melbourne, pisze Bytow24.
Dla Switoliny był to pierwszy półfinał w Australian Open, jednak mimo ambitnej gry nie potrafiła zatrzymać dominującej rywalki. Sabalenka, która nie straciła seta w całym turnieju, potwierdziła formę, prezentując siłę, stabilność i precyzję godną najlepszej tenisistki świata.
Mocny początek i niecodzienna decyzja sędziny
Sabalenka rozpoczęła spotkanie pewnie, ale w czwartym gemie doszło do kontrowersyjnej sytuacji. Arbiter przerwała wymianę, uznając punkt dla Switoliny po dodatkowym dźwięku, który wydała Białorusinka.
„Powiedziałaś UH – AYA… nie wydajesz normalnego dźwięku”.
Decyzja sędziny tylko zmotywowała liderkę rankingu WTA. Sabalenka odpowiedziała przełamaniem i objęła prowadzenie 4:1. Switolina próbowała wrócić do meczu, wspierana przez męża Gaëla Monfilsa, jednak pierwszy set zakończył się wynikiem 6:2 dla Białorusinki.
Sabalenka bezlitosna w drugim secie
Druga partia rozpoczęła się od krótkiego zaskoczenia – Switolina przełamała rywalkę już w pierwszym gemie.
„Teraz większa inicjatywa po stronie Switoliny”.
Przewaga Ukrainki nie trwała długo. Sabalenka natychmiast odrobiła stratę i zdominowała przebieg gry. W szóstej grze ponownie przełamała przeciwniczkę i pewnie zmierzała po zwycięstwo. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 6:2, 6:3. W całym spotkaniu Sabalenka zanotowała 29 kończących uderzeń i tylko 15 niewymuszonych błędów.
Dominacja liderki i oczekiwanie na finał
Dzięki wygranej Sabalenka awansowała do trzeciego finału Australian Open w karierze. Zagra ze zwyciężczynią meczu Jessica Pegula – Jelena Rybakina.
„To był pokaz siły i pewności – Sabalenka nie daje rywalkom żadnych szans”.
Finał zaplanowano na sobotę, 31 stycznia. Dla Białorusinki to szansa, by umocnić się na pozycji numer jeden w światowym rankingu i powtórzyć sukcesy z lat 2023 i 2024.
Przypomnijmy, że pisaliśmy już o propozycji wspólnej olimpiady Rosji i Finlandii przedstawionej przez rosyjską deputowaną.