Piłkarze Interu Miami odwiedzili Biały Dom, gdzie doszło do spotkania Lionela Messiego z Donaldem Trumpem, o czym informuje USA Today oraz BBC, pisze Bytow24.
Co padło podczas rozmowy z Messim
Donald Trump podkreślił, że to za jego kadencji doszło do wizyty Lionela Messiego w Białym Domu.
„Tego nie mógł powiedzieć żaden poprzedni prezydent”.
Prezydent USA zwrócił się także do ośmiokrotnego zdobywcy Złotej Piłki, wspominając o swoim synu.
„Mój syn Barron jest wielkim fanem Leo, ale także dżentelmena o nazwisku Ronaldo”.
W trakcie spotkania Messi reagował powściągliwie, uśmiechając się na wypowiedzi gospodarza Białego Domu. Trump zaznaczył również symboliczny wymiar zdobycia przez Argentyńczyka 47. trofeum w karierze, wskazując, że sam jest 47. prezydentem Stanów Zjednoczonych.
Wspominając dawne czasy, nawiązał do występów Pelé w New York Cosmos i zaproponował obecnym rozstrzygnięcie, czy Messi jest lepszy od Brazylijczyka.
„Kochamy zwycięzców, kochamy mistrzów”.
Nie zabrakło też żartu dotyczącego urody.
„Nie lubię przystojnych mężczyzn, bo przy nich nie czuję się zbyt pewnie”.
Dlaczego Beckham nie pojawił się w Waszyngtonie
Podczas wizyty zabrakło współwłaściciela Interu Miami Davida Beckhama. W przestrzeni publicznej pojawiły się spekulacje o możliwym tle politycznym, jednak według doniesień były piłkarz przebywał w tym czasie w Paryżu, gdzie wspierał swoją żonę Victorię podczas tygodnia mody.
Messi czy Pelé – porównanie osiągnięć
W kontekście dyskusji o wyższości Messiego nad Pelé przywołano kilka faktów:
- Pelé trzykrotnie zdobył mistrzostwo świata, Messi ma jeden tytuł
- Brazylijczyk strzelił 757 goli w oficjalnych meczach, Messi ma ich niemal 900
- Messi ośmiokrotnie wygrał Złotą Piłkę, nagrodę niedostępną dla Pelé w jego czasach
Debata o najlepszym piłkarzu w historii pozostaje otwarta, a porównania zależą od przyjętych kryteriów i epoki.
Przypomnij, że wcześniej pisaliśmy o występie Katarzyny Kawy w turnieju w Antalyi po trudnych miesiącach.