Wrocław. Zdjęcie - Pixabay

Studia w ekspresowym tempie Wrocławska uczelnia pod lupą po publikacji mediów

Wrocławska uczelnia oferuje błyskawiczne zaliczanie semestrów, a ministerialne kontrole wykazały poważne nieprawidłowości.

Jak opisuje Bankier.pl, powołując się na ustalenia „Newsweeka”, w Wyższej Szkole Kształcenia Zawodowego we Wrocławiu semestr studiów online można zaliczyć nawet w godzinę, a wcześniejsze kontrole ministerstwa wykazały liczne nieprawidłowości, pisze Bytow24.

Semestr w godzinę i minimum formalności

Dziennikarze sprawdzili doniesienia, zapisując się na kierunek zarządzanie kapitałem ludzkim. Proces rekrutacji miał ograniczać się do kilku minut i opłacenia:

  • czesnego w wysokości 430 zł,
  • opłaty wpisowej 499 zł.

Wybór droższej opcji pozwalał dołączyć do grup, które rozpoczęły naukę kilka miesięcy wcześniej.

Materiały dydaktyczne były dostępne w panelu studenta, jednak – jak wynika z relacji – wystarczyło je „odhaczyć”, bez konieczności realnego zapoznawania się z treścią. Testy można było rozwiązywać wielokrotnie, aż do uzyskania pozytywnego wyniku. W efekcie półmetek studiów dało się osiągnąć w około godzinę, nawet bez specjalistycznej wiedzy.

Dynamiczny rozwój i szeroka oferta

Uczelnia funkcjonuje od 2001 roku. Początkowo działała w Przemyślu jako Wyższa Szkoła Gospodarcza, a kilka lat temu przeniosła się do Wrocławia.

Obecnie oferuje:

  • studia licencjackie i magisterskie,
  • studia podyplomowe,
  • programy MBA.

Według danych GUS liczba studentów wzrosła z kilkuset w roku akademickim 2023/2024 do blisko 8,5 tysiąca rok później. Rekrutacja prowadzona jest w trybie ciągłym.

Zastrzeżenia ministerstwa

Placówka była kontrolowana przez Ministerstwo Nauki. W wyniku kilkumiesięcznej kontroli wykryto m.in.:

  • prowadzenie kierunków bez wymaganych uprawnień,
  • wprowadzanie kandydatów w błąd,
  • braki w dokumentacji przebiegu studiów,
  • brak potwierdzeń odbywania zajęć stacjonarnych.

W przypadku studiów podyplomowych wskazano dodatkowo na rekrutację bez okazania dyplomu ukończenia studiów oraz możliwość dołączania do już istniejących grup z uzyskaniem świadectwa nawet kilka miesięcy wcześniej.

Uczelnia otrzymała zalecenia pokontrolne z 30-dniowym terminem na poprawę dokumentacji i dostosowanie procedur. Szkoła zapewniła, że zastosowała się do wytycznych, jednak brak jednoznacznych informacji, czy zalecenia zostały skutecznie zweryfikowane.

Studenci nie widzą problemu

Mimo kontrowersji uczelnia cieszy się dużą popularnością. W mediach społecznościowych funkcjonuje grupa zrzeszająca dziesiątki tysięcy słuchaczy, którzy pozytywnie oceniają wygodę formy online oraz możliwość realizowania kilku kierunków jednocześnie.

Po zakończeniu semestru studenci mogą dokupić dodatkowe certyfikaty w języku angielskim lub specjalne zaświadczenia „zwiększające konkurencyjność” w cenie od 199 do 299 zł. W panelu pojawiają się także vouchery na kolejne kierunki.

Eksperci wskazują, że takie praktyki wywierają presję na uczelnie działające zgodnie z przepisami i obniżają standardy kształcenia w całym systemie.

Przypomnij, że wcześniej pisaliśmy o śmierci Sandurskiego brązowego medalisty olimpijskiego z Moskwy w wieku 73 lat.

Udostępnij