Turniej WTA 500 w Brisbane przyniósł niespodziankę, której nikt się nie spodziewał. Trzecia tenisistka świata Amanda Anisimova odpadła w 1/8 finału po porażce z Martą Kostiuk 4:6, 3:6. Spotkanie, pełne emocji i zwrotów akcji, zakończyło się triumfem Ukrainki prowadzonej przez polską trenerkę Sandrę Zaniewską. O meczu napisał portal Interia, pisze Bytow24.
Zwycięstwo Kostiuk w Brisbane to nie tylko sportowa sensacja, ale też kolejny dowód na dominację polskiej szkoły trenerskiej w kobiecym tenisie. Po emocjonującej rywalizacji Ukrainka awansowała do ćwierćfinału, gdzie zmierzy się z jedną z młodych gwiazd WTA – Lindą Noskovą lub Mirrą Andriejewą.
Medyczna przerwa i dramatyczny zwrot wydarzeń
Anisimova rozpoczęła mecz pewnie, szybko obejmując prowadzenie 3:2, ale po chwili poprosiła o przerwę medyczną z powodu problemów z udem. Po interwencji fizjoterapeuty wróciła do gry, jednak jej ruchy były coraz wolniejsze.
Kostiuk wykorzystała sytuację i przejęła inicjatywę, doprowadzając do wyrównania, a następnie wygrała pierwszego seta 6:4. Publiczność była świadkiem meczu pełnego napięcia, w którym Amerykanka nie potrafiła odnaleźć swojego rytmu.
„Przygotowanie fizyczne Marty Kostiuk robiło ogromne wrażenie” — zauważa autor tekstu w Interii.
Drugi set pod dyktando Kostiuk
W drugiej partii Ukrainka przełamała serwis rywalki już przy stanie 2:1, dominując w wymianach. Anisimova próbowała wrócić do gry, ale jej błędy własne pogłębiały frustrację.
Przy wyniku 4:3 Kostiuk utrzymała nerwy na wodzy i zamknęła mecz, wygrywając 6:3. Tym samym zapewniła sobie miejsce w ćwierćfinale, stając się jedną z rewelacji turnieju.
Wysoka forma podopiecznej Zaniewskiej
Sandra Zaniewska, polska trenerka prowadząca Kostiuk, nie kryła zadowolenia z postawy swojej zawodniczki. Jak podkreślają dziennikarze, współpraca Polek i Ukrainek staje się coraz bardziej owocna na arenie międzynarodowej.
„Zawodniczka prowadzona przez polską trenerkę wytrzymała presję i obroniła trzy break-pointy” — przypomina Interia.
Kolejne wyzwania i możliwy przełom kariery
Dla Marty Kostiuk awans do ćwierćfinału w Brisbane to jedno z największych osiągnięć w karierze. Jej forma i determinacja mogą sprawić, że już wkrótce znajdzie się w czołowej dwudziestce rankingu WTA.
Turniej w Australii staje się także polem sukcesu dla polskich trenerów, którzy coraz częściej stoją za sukcesami zagranicznych zawodniczek.
Przypomnijmy, że pisaliśmy już o tym, że Oskar Pietuszewski przeszedł do FC Porto w rekordowym transferze.