Dziewczyna z laptopem. Zdjęcie - Pixabay

Sztuczna inteligencja a przemoc wobec kobiet w przestrzeni publicznej nowe dane z raportu ONZ

Według raportu przygotowanego przez UN Women, narzędzia oparte na sztucznej inteligencji są coraz częściej wykorzystywane do tworzenia i rozpowszechniania treści przemocowych wobec kobiet w życiu publicznym, pisze Bytow24. Badanie obejmujące 641 kobiet z 119 krajów wykazało, że niemal co czwarta z nich doświadczyła przemocy online generowanej lub wzmacnianej przez AI.

Raport zwraca uwagę na niepokojący trend — technologia, która miała wspierać rozwój i innowacje, staje się narzędziem do uciszania dziennikarek, aktywistek i obrończyń praw człowieka. Generatywna sztuczna inteligencja umożliwia tworzenie obraźliwych treści, w tym deepfake’ów i dezinformacji płciowej, które następnie błyskawicznie rozprzestrzeniają się w sieci.

Cyfrowa przemoc staje się codziennością

Z badań wynika, że aż 70% respondentek doświadczyło przemocy w internecie, a 24% z nich wskazało, że była ona powiązana z użyciem sztucznej inteligencji. Najczęściej atakowane są kobiety zajmujące się działalnością publiczną – pisarki, komunikatorki społeczne i dziennikarki. Wśród aktywistek i obrończyń praw człowieka ten odsetek sięga 28%, co pokazuje, że skala zjawiska stale rośnie.

Jak podkreślają autorzy badania, rozwój generatywnych modeli językowych i narzędzi graficznych sprawił, że tworzenie treści przemocowych stało się łatwiejsze niż kiedykolwiek. Odpowiedzialność za ich rozprzestrzenianie ponoszą nie tylko osoby indywidualne, lecz także platformy społecznościowe i firmy technologiczne.

„Epoka przemocy online wspieranej przez sztuczną inteligencję już nadeszła i przekształca krajobraz zagrożeń wobec kobiet w życiu publicznym” – napisano w raporcie ONZ.

Od przemocy cyfrowej do ataków w świecie realnym

Zjawisko przemocy online nie kończy się na ekranie komputera. Ponad 40% badanych kobiet przyznało, że po kampaniach nienawiści w internecie doświadczyło także napaści fizycznych, nękania lub zastraszania. Autorzy raportu podkreślają, że granica między przemocą cyfrową a rzeczywistą coraz częściej się zaciera.

Dla dziennikarek i działaczek społecznych konsekwencje są szczególnie poważne. Porównanie z wcześniejszym badaniem UNESCO z 2020 roku pokazuje, że liczba takich przypadków podwoiła się w ciągu pięciu lat. Zjawisko to stanowi poważne zagrożenie dla wolności słowa i bezpieczeństwa kobiet w przestrzeni publicznej.

„Cyfrowa przemoc nie jest wirtualna – często stanowi pierwszy etap spirali realnych szkód” – podkreślają badaczki z City St George’s University of London.

Władza, polityka i sieci nienawiści

Raport ONZ wskazuje, że politycy oraz osoby publiczne często odgrywają rolę w eskalowaniu przemocy wobec kobiet w internecie. Ataki na dziennikarki podczas konferencji prasowych czy w mediach społecznościowych prowadzą do dalszej fali nienawiści w sieci. W konsekwencji kobiety rezygnują z aktywności publicznej, co osłabia debatę demokratyczną.

Autorzy badań podają przykłady znanych dziennikarek – takich jak Maria Ressa z Filipin czy Rana Ayyub z Indii – które doświadczyły kampanii nienawiści napędzanych przez algorytmy. Ich historie pokazują, że brak skutecznych regulacji prawnych umożliwia powtarzanie tych samych schematów w różnych krajach.

„Kiedy przemoc online staje się narzędziem politycznej kontroli, zagrożona jest nie tylko wolność kobiet, ale i sama demokracja” – zauważa zespół badawczy.

Potrzebne regulacje i narzędzia ochrony

Eksperci zwracają uwagę na pilną potrzebę stworzenia systemów monitorowania i reagowania na przemoc wspieraną przez AI. Brakuje jednolitych przepisów dotyczących wykorzystania deepfake’ów, cyfrowych oszustw i manipulacji wizerunkiem. Organizacje międzynarodowe, w tym UNESCO, apelują o wprowadzenie zasad „human rights by design” w projektowaniu technologii.

Jednocześnie coraz więcej państw rozważa wdrożenie mechanizmów odpowiedzialności dla platform i firm technologicznych. Celem jest wymuszenie przejrzystości algorytmów, które dziś często promują treści nienawistne, a także zapewnienie realnego wsparcia kobietom będącym ofiarami cyfrowych nadużyć.

„Konieczne są silniejsze mechanizmy prawne i lepsze systemy wsparcia dla kobiet narażonych na przemoc w sieci” – wskazano w analizie badawczej.

Przypomnijmy, że pisaliśmy już o tym, jak nadprodukcja treści generowanych przez AI zagraża wiarygodności badań naukowych.

Udostępnij