Jak informuje 24 Kanał, komunikator Telegram od dwóch dni zmaga się z poważnymi problemami technicznymi na terenie Rosji. Użytkownicy skarżą się na brak dostępu do wiadomości, plików oraz multimediów, a największy napływ zgłoszeń odnotowano w godzinach porannych 9 i 10 lutego 2026 roku, pisze Bytow24.
Zakłócenia mają charakter regionalny i nie obejmują całego kraju w jednakowym stopniu. Brak oficjalnych komunikatów ze strony władz oraz zespołu Telegrama powoduje, że użytkownicy nie wiedzą, czy problemy mają podłoże techniczne, czy administracyjne.
Regiony Rosji najbardziej dotknięte awarią
Najwięcej zgłoszeń pochodzi z Nienieckiego Okręgu Autonomicznego, obwodu magadańskiego oraz Sachalinu. W tych regionach korzystanie z aplikacji bywa znacznie utrudnione lub wręcz niemożliwe.
Użytkownicy wskazują przede wszystkim na:
- bardzo wolne ładowanie wiadomości
- brak możliwości pobierania zdjęć i filmów
- niestabilne połączenie z serwerami
Brak oficjalnych wyjaśnień sytuacji
Do tej pory ani Roskomnadzor, ani przedstawiciele Telegrama nie odnieśli się publicznie do trwających zakłóceń. Jedynym źródłem informacji pozostają dane z serwisów monitorujących oraz relacje samych użytkowników.
Według dostępnych raportów pierwsze sygnały problemów pojawiły się już rano 9 lutego i utrzymują się bez wyraźnej poprawy także kolejnego dnia.
Długotrwały konflikt wokół Telegrama
Obecna awaria wpisuje się w wieloletni spór pomiędzy rosyjskimi władzami a Telegramem, który w przeszłości obejmował zarówno blokady techniczne, jak i działania prawne wobec platformy.
W poprzednich latach dochodziło m.in. do:
- selektywnego ograniczania funkcji komunikatora
- blokowania połączeń głosowych
- presji regulacyjnej na operatorów sieci
W efekcie część użytkowników zaczęła korzystać z alternatywnych narzędzi dostępu do komunikatora, obawiając się kolejnych ograniczeń.
Przypomnijmy, że pisaliśmy już o, o tym, że SpaceX zmienia priorytety i Elon Musk koncentruje się na projekcie miasta na Księżycu.