Według danych amerykańskiego urzędu NHTSA oraz raportów samej Tesli, autonomiczne robotaxi tej firmy powodują wypadki częściej niż przeciętni kierowcy, pisze Bytow24.
Zestawienia pokazują, że w drugiej połowie 2025 roku w Austin w Teksasie doszło do dziewięciu incydentów z udziałem Tesli Robotaxi – od kolizji z innymi pojazdami po potrącenia rowerzystów i zwierząt. Co istotne, wszystkie samochody miały na pokładzie ludzkiego instruktora, który w razie potrzeby mógł przejąć kontrolę nad autem.
Wypadki i dane dotyczące bezpieczeństwa
Według raportów Tesla zgłosiła jedną kolizję na każde 55 000 mil (około 88 500 km) przejechanych przez swoje robotaxi. Dla porównania, kierowcy w USA uczestniczą w zgłoszonym wypadku średnio raz na 500 000–800 000 km.
Dane wskazują, że mimo nadzoru człowieka w pojeździe, poziom bezpieczeństwa autonomicznych aut Tesli pozostaje znacznie niższy niż w przypadku zwykłych kierowców. Część ekspertów zwraca uwagę, że przy obecnych wynikach firma nie jest jeszcze gotowa do pełnego wdrożenia w pełni autonomicznej floty.
Brak przejrzystości w raportowaniu incydentów
Problemem, na który wskazują analitycy, jest całkowity brak przejrzystości w raportach Tesli. Wszystkie opisy wypadków w bazie NHTSA ukryto pod formułą „poufnych danych handlowych”, przez co nie wiadomo, co dokładnie doprowadziło do kolizji.
Dla porównania, firma Waymo publikuje pełne opisy każdego zdarzenia, umożliwiając analizę jego przyczyn i ocenę ryzyka. Waymo, posiadająca flotę w pełni autonomicznych pojazdów, przejechała ponad 40 milionów km i notuje znacznie niższy poziom wypadkowości niż Tesla.
Opinie ekspertów i przyszłość autonomii
Specjaliści branży motoryzacyjnej wskazują, że Tesla musi poprawić nie tylko jakość swojego oprogramowania, ale także sposób raportowania i transparentność wobec opinii publicznej. Bez otwartości trudno ocenić, czy firma wyciąga wnioski z popełnionych błędów.
Eksperci dodają, że dopóki dane będą ukrywane, a wyniki bezpieczeństwa – poniżej średniej dla ludzi, pełna autonomia pojazdów Tesli pozostanie odległym celem.
Przypomnijmy, że pisaliśmy już o nominacji Kevina Warsha na nowego szefa Rezerwy Federalnej przez Donalda Trumpa.