Jak podaje Sport.pl, młody polski skoczek Kacper Tomasiak zachwycił publiczność w Innsbrucku po fenomenalnym występie w serii próbnej Turnieju Czterech Skoczni, pisze Bytow24. Nastolatek poszybował na odległość 127,5 metra, dając rywalom wyraźny sygnał, że Polska znów ma zawodnika gotowego walczyć o czołowe lokaty.
Trener Maciej Maciusiak nie krył zadowolenia, a eksperci mówili o „nowym otwarciu” dla biało-czerwonych. Tomasiak, mimo młodego wieku, wykazał się ogromną pewnością siebie i kontrolą w trudnych warunkach, które często bywają kapryśne na skoczni Bergisel.
Fenomenalny skok Polaka w Innsbrucku
„Tomasiak skoczył 127,5 metra i od razu wskoczył do czołówki” – relacjonuje Sport.pl.
W serii próbnej uplasował się na siódmym miejscu, mimo lekkiego wiatru pod narty. Jego skok był jednym z najczystszych technicznie w całej rundzie. W opinii trenerów i obserwatorów, jeśli utrzyma taką formę, może powalczyć o podium w nadchodzących zawodach.
Dla porównania, Maciej Kot osiągnął 120 metrów, a Kamil Stoch – 120,5 metra, co pokazuje, że młody reprezentant wyraźnie wybija się ponad resztę kadry.
Jak wypadli inni polscy skoczkowie
W serii próbnej Polacy prezentowali różny poziom. Najsłabszy wynik zanotował Dawid Kubacki – 117,5 metra.
„Kubacki zajął 24. miejsce, ale dzięki punktom za wiatr znalazł się przed Stochem i Kotem” – wskazuje Sport.pl.
Trzykrotny mistrz olimpijski Kamil Stoch zakończył rundę prób na 29. pozycji ex aequo z Francuzem Valentinem Foubertem. Maciej Kot znalazł się tuż za nimi, co nieco studzi nadzieje na wysokie wyniki całej kadry w głównym konkursie.
Dominacja rywali i forma Tomasiaka
Rywalizacja w Innsbrucku rozpoczęła się od mocnego akcentu ze strony Słoweńca Domena Prevca, który oddał skok na 134,5 metra i wygrał próbę.
„Prevc był poza zasięgiem konkurentów” – zauważa autor materiału.
Pomimo tego to właśnie Tomasiak wzbudził największe emocje wśród kibiców i komentatorów. Jego forma oraz odwaga w locie są interpretowane jako zwiastun długofalowego rozwoju polskiej drużyny, która po latach szuka nowego lidera po erze Stocha i Żyły.
Oczekiwania przed konkursem
Trener Maciej Maciusiak zapowiedział, że występ Tomasiaka to dopiero początek.
„Dał bardzo dużo optymizmu przed konkursem, prawie przeskoczył skocznię” – powiedział szkoleniowiec po próbie.
Polska drużyna liczy, że w konkursie głównym uda się przełamać stagnację i wprowadzić więcej świeżości do reprezentacji. Sam Tomasiak ma przed sobą realną szansę na pierwszy w karierze awans do czołowej dziesiątki Turnieju Czterech Skoczni.
Przypomnijmy, że pisaliśmy już o meczach Lazio i Napoli, w których trenerzy zaskoczyli decyzjami dotyczącymi składów i taktyki.