Jak informuje SportoweFakty WP, po analizie finiszu trzeciego etapu sędziowie zmienili wyniki rywalizacji i ukarali francuskiego kolarza Paula Magniera za niebezpieczny manewr podczas sprintu.
Decyzja oznaczała przesunięcie zawodnika z 14. na 121. miejsce etapu, przyznanie żółtej kartki oraz nałożenie grzywny na jego zespół Soudal Quick-Step w wysokości 500 franków szwajcarskich. Mimo sankcji Magnier utrzymał drugą lokatę w klasyfikacji generalnej, choć jego strata do lidera wyraźnie wzrosła, pisze Bytow24.
Dlaczego sędziowie ukarali francuskiego kolarza
Po zakończeniu etapu w Zielonej Górze arbitrzy przeanalizowali zapis wideo sprintu. Uznano, że Paul Magnier na ostatnich metrach zmienił tor jazdy i stworzył zagrożenie dla innego zawodnika.
Zgodnie z regulaminem UCI skutkowało to:
- przesunięciem na koniec głównej grupy, czyli na 121. miejsce etapu,
- przyznaniem żółtej kartki,
- grzywną w wysokości 500 franków szwajcarskich dla zespołu Soudal Quick-Step.
Jak zmieniła się klasyfikacja wyścigu
Przed karą Magnier należał do najgroźniejszych rywali lidera. W dwóch pierwszych etapach finiszował na drugim miejscu za Jonathanem Milanem, który wygrał wszystkie trzy dotychczasowe odcinki Tour de Pologne.
Po decyzji sędziów Francuz nadal zajmuje drugą pozycję w klasyfikacji generalnej, jednak jego strata do prowadzącego Jonathana Milana wzrosła do 18 sekund.
Kolejne sankcje po trzecim etapie
Po zakończeniu etapu komisja sędziowska zastosowała również inne kary. Finansową sankcję otrzymał między innymi kierownik reprezentacji Polski za naruszenie zasad dotyczących poruszania się pojazdów w kolumnie wyścigu.
Organizatorzy przypominają także, że dwa żółte upomnienia podczas jednego wyścigu etapowego skutkują dyskwalifikacją zawodnika zgodnie z przepisami UCI.
Przypomnijmy, że wcześniej o tym pisaliśmy o awansie Zuzanny Pawlikowskiej do drugiej rundy turnieju WTA Warsaw.