Policja. Zdjęcie - Adobe Stock.

Tragedia rodzinna w Ustce: funkcjonariusz SOP zaatakował rodzinę podczas urlopu

Rodzinna tragedia w Ustce wstrząsnęła krajem, a SOP zapowiada pełne wyjaśnienie sprawy i dyscyplinarne wydalenie funkcjonariusza.

W Ustce doszło do dramatycznych wydarzeń z udziałem funkcjonariusza Służby Ochrony Państwa. Jak poinformowało Wiadomosci.onet, mężczyzna, przebywający na zaplanowanym urlopie, miał zaatakować swoich bliskich, w tym 4-letnie dziecko, którego życia nie udało się uratować. Sprawca został zatrzymany i przewieziony do szpitala, pisze Bytow24.

Według ustaleń służb rannych zostało sześć osób, w tym napastnik. Wszyscy trafili do szpitala. Z ustaleń mediów wynika, że mężczyzna na co dzień pracował w Warszawie w SOP i regularnie przechodził badania psychologiczne oraz okresowe testy sprawnościowe.

Funkcjonariusz przebywał na urlopie w Ustce

Do zdarzenia doszło w poniedziałek późnym wieczorem na Pomorzu. 44-letni funkcjonariusz podczas pobytu w Ustce miał zaatakować swoją rodzinę przy użyciu noża. Motyw jego działania nie jest jeszcze znany, a śledztwo prowadzone jest pod nadzorem prokuratury.

Z informacji RMF FM wynika, że mężczyzna był w tym czasie na planowanym urlopie. Funkcjonariusz został zatrzymany i znajduje się w szpitalu pod nadzorem policji.

SOP potwierdza: funkcjonariusz zostanie wydalony ze służby

Stanowisko w sprawie zajął rzecznik Służby Ochrony Państwa, płk Bogusław Piórkowski, który przekazał szczegóły dotyczące działań wobec funkcjonariusza.

Musimy zgromadzić wszystkie dokumenty z policji i prokuratury, przeanalizować je i wtedy zostanie uruchomiona procedura, a mężczyzna wydalony ze służby, najprawdopodobniej dyscyplinarnie.

Rzecznik dodał, że rodzina ofiary objęta została opieką psychologiczną, a pozostałym poszkodowanym zapewniono wsparcie medyczne i psychologiczne.

Śledztwo pod nadzorem prokuratury

Prokuratura prowadzi czynności procesowe w celu ustalenia przebiegu zdarzeń oraz motywów działania funkcjonariusza. Zabezpieczono narzędzie, którym dokonano ataku, a także przesłuchiwane są osoby obecne w miejscu tragedii.

Śledczy potwierdzają, że w sprawie kluczowe będą wyniki badań toksykologicznych oraz opinie biegłych psychiatrów, które mają pomóc w ocenie stanu psychicznego sprawcy w momencie ataku.

Przypomnijmy, że pisaliśmy już o lokalnej akcji w Bytowie, której celem była pomoc zwierzętom i walka z okrucieństwem w schroniskach.

Udostępnij