Pożar w Szwajcarii. Zdjęcie - Pixabay

Tragiczny pożar w Crans-Montana wstrząsnął Szwajcarią

Tragiczny pożar w Crans-Montana pokazał, jak kruche potrafi być bezpieczeństwo nawet w najspokojniejszych miejscach.

W noc sylwestrową w barze „Le Constellation” w Crans-Montana doszło do tragicznego zdarzenia. Jak poinformowała Policja Kantonu Valais, pisze Bytow24, w wyniku pożaru zginęło kilka osób, a wielu zostało rannych. Akcja ratunkowa nadal trwa, a władze apelują o unikanie tego rejonu.

Według wstępnych informacji ogień pojawił się około godziny 1:30 w nocy. Przyczyna pożaru nie została jeszcze ustalona, jednak służby potwierdzają, że na miejscu pracują liczne jednostki straży pożarnej, policji i ratownictwa medycznego.

Akcja ratunkowa trwała całą noc

Zaraz po zgłoszeniu na miejsce przybyły liczne jednostki służb ratunkowych, które natychmiast rozpoczęły ewakuację poszkodowanych.

„Na miejscu obecne są znaczne siły policji, straży pożarnej i ratowników. Obszar został całkowicie zamknięty dla ruchu” — podkreślono w komunikacie Policji Kantonu Valais.

Władze lokalne wprowadziły również zakaz lotów nad Crans-Montana, aby umożliwić bezpieczne działania helikopterów ratunkowych.

Ofiary i pomoc dla rodzin

Nie podano jeszcze dokładnej liczby ofiar. Służby apelują do rodzin, aby korzystały z uruchomionej infolinii pomocy.

„Dla rodzin poszkodowanych uruchomiono specjalny numer pomocy: 0848 112 117” — czytamy w oficjalnym komunikacie.

Według świadków ogień rozprzestrzeniał się błyskawicznie, a wielu obecnych w lokalu nie zdążyło się ewakuować.

Konferencja prasowa i śledztwo

Policja kantonalna zapowiedziała konferencję prasową, która odbędzie się o godzinie 10:00 w Fundacji Opale w miejscowości Lens.

„Żadne dalsze informacje nie będą udostępnione przed konferencją prasową” — poinformowały władze.

Śledczy analizują nagrania z monitoringu oraz przesłuchują świadków. Wstępne ustalenia wskazują, że ogień mógł wybuchnąć w pobliżu baru.

Crans-Montana w żałobie

Mieszkańcy Crans-Montana są w szoku po tragedii, która wydarzyła się w samym sercu turystycznego kurortu. Władze gminy zapowiedziały, że na budynkach publicznych zostaną opuszczone flagi do połowy masztu.

„To ogromna tragedia, która dotknęła całą społeczność Crans-Montana” — przekazał przedstawiciel lokalnej administracji.

W najbliższych dniach zaplanowano nabożeństwo upamiętniające ofiary pożaru.

Przypomnijmy, że pisaliśmy już o tym, jak Olga Borys po latach przerwy opowiedziała o kulisach serialu „Lokatorzy” i życiu po jego zakończeniu.

Udostępnij