Tragiczny powrót polskich turystów z Medziugoria. Zdjęcie - PAP/EPA / ZOLTAN MATHE.

Tragiczny wypadek polskiego autokaru na Węgrzech: właściciel firmy zabrał głos

Polski autokar firmy „Michael” uległ tragicznemu wypadkowi na Węgrzech, w którym zginęło 12 osób, a co najmniej 20 zostało rannych.

Jak informuje Business Insider Polska⁠, autokar uczestniczący w tragicznym wypadku na węgierskiej autostradzie M3 należał do firmy przewozowej „Michael”. W katastrofie zginęło 12 osób, a co najmniej 20 zostało rannych.

Pojazdem podróżowało 59 osób, w tym 57 polskich turystów oraz dwóch kierowców. Siedmiu pasażerzy odnieśli poważne obrażenia, natomiast pozostali poszkodowani zostali lżej ranni, pisze Bytow24⁠.

Autokar wracał z Medziugoria

Do wypadku doszło w nocy z 15 na 16 sierpnia około godziny 1.00 na autostradzie M3. Polski autokar zjechał z jezdni, wpadł do przydrożnego rowu i przewrócił się na bok.

Pojazd wracał z Medziugoria, popularnego celu pielgrzymek położonego w Bośni i Hercegowinie. Wszyscy pasażerowie autokaru byli obywatelami Polski.

Na miejsce skierowano węgierskie służby ratunkowe. Ranni zostali przewiezieni do szpitali, a osoby z najpoważniejszymi obrażeniami objęto specjalistyczną opieką medyczną. Według dostępnych informacji obaj kierowcy przeżyli wypadek.

Właściciel firmy „Michael” potwierdził informacje

Autokar należał do firmy „Michael” s.c., zarejestrowanej w Osieku Jasielskim w województwie podkarpackim. Właścicielami przedsiębiorstwa są Tadeusz i Teresa Dykas.

Tadeusz Dykas, wyraźnie poruszony tragedią, potwierdził przynależność pojazdu i przekazał dotychczas znane mu informacje:

Potwierdzam, autokar należał do mojej firmy. Na ten moment wiemy tylko tyle, że autokar jechał z Medziugoria, kierowało nim dwóch doświadczonych kierowców.

Przedsiębiorca nie podał dodatkowych informacji o stanie kierowców ani okolicznościach poprzedzających wypadek. Podkreślił jedynie, że obaj mężczyźni mieli doświadczenie w prowadzeniu autokarów.

Co wiadomo o przyczynie wypadku

Dokładna przyczyna tragedii nie została jeszcze ustalona. Węgierska policja prowadzi postępowanie, które ma wyjaśnić przebieg zdarzenia oraz ustalić, dlaczego autokar opuścił jezdnię na prostym odcinku autostrady.

Według wstępnej hipotezy jeden z kierowców mógł zasnąć za kierownicą. Nie jest to jednak ostateczny wynik dochodzenia. Śledczy będą analizować stan techniczny pojazdu, czas pracy kierowców, warunki panujące na drodze oraz zabezpieczone ślady.

Dopiero po zakończeniu czynności będzie można stwierdzić, czy do tragedii doprowadził błąd człowieka, usterka techniczna lub inna przyczyna.

Czym zajmuje się firma „Michael”

Firma „Michael” działa pod marką Autokary Jasło i specjalizuje się w krajowym oraz międzynarodowym przewozie osób. Dane rejestrowe wskazują, że przedsiębiorstwo rozpoczęło działalność w 2007 roku, choć na swojej stronie deklaruje dłuższą obecność na rynku.

Przewoźnik organizuje między innymi wyjazdy turystyczne, pielgrzymki, wycieczki szkolne, kolonie, obozy i przejazdy na uroczystości. Firma oferuje także wynajem autokarów oraz mniejszych pojazdów do obsługi podróży po Polsce i poza jej granicami.

Przedsiębiorstwo zostało również wymienione w dokumentach dotyczących transportu publicznego w powiecie jasielskim jako jeden z przewoźników realizujących połączenia uzupełniające.

Jaką flotą dysponuje przewoźnik

Flota firmy ma liczyć około 14 pojazdów, w tym sześć autokarów, siedem busów oraz jeden samochód osobowy. Wśród wykorzystywanych autokarów znajdują się:

  • Setra S 517 HD;
  • MAN Lion’s Coach L;
  • Scania Irizar i6;
  • Scania Irizar;
  • Renault Ares.

Nie podano, który dokładnie model uczestniczył w wypadku na autostradzie M3. Stan techniczny rozbitego pojazdu zostanie sprawdzony w ramach prowadzonego postępowania.

Przypominamy, wcześniej pisaliśmy o trzęsieniu ziemi w Granadzie, uszkodzonych budynkach, samochodach oraz setkach zgłoszeń alarmowych w południowej Hiszpanii.⁠

Udostępnij