Jak informuje Wirtualna Polska, mały samolot rozbił się w Ganderkesee w Dolnej Saksonii, uderzając w dach domu jednorodzinnego. Początkowo służby potwierdzały śmierć jednej osoby i prowadziły poszukiwania drugiego człowieka, który miał znajdować się na pokładzie.
W sobotę 25 lipca maszyna spadła na budynek przy Stettiner Weg w powiecie Oldenburg, niedaleko Bremy. Później służby potwierdziły, że katastrofa pochłonęła życie obu osób znajdujących się w samolocie, pisze Bytow24.
Samolot rozbił się na dachu domu
Do katastrofy doszło około godziny 11. Mały samolot z nieustalonych dotąd przyczyn stracił wysokość i uderzył w dach domu jednorodzinnego. Wrak maszyny pozostał w konstrukcji budynku, co znacznie utrudniło działania ratowników.
Początkowo wewnątrz samolotu znaleziono ciało jednej osoby. Drugi człowiek znajdujący się na pokładzie był uznawany za zaginionego. Jak później poinformował NDR, podczas prowadzonej akcji odnaleziono również ciało drugiego mężczyzny.
Ofiary miały 65 i 77 lat. Obaj mężczyźni pochodzili z Bremy. Według dotychczasowych ustaleń lekki samolot wystartował z Bremy krótko przed katastrofą.
Mieszkańców ewakuowano z okolicy
Rodziny mieszkającej w uszkodzonym domu nie było w środku w chwili wypadku. Służby nie odnotowały innych osób poszkodowanych.
Ze względów bezpieczeństwa policja ewakuowała mieszkańców budynków znajdujących się w promieniu około 100 metrów od miejsca katastrofy. Dla ewakuowanych uruchomiono punkt pomocy w Schützenhof Ganderkesee.
Na Stettiner Weg czasowo odłączono również energię elektryczną. Do działań skierowano liczne jednostki ratownicze z powiatu Oldenburg, strażaków oraz specjalistów z Bremy. W akcji uczestniczyła także Federalna Agencja Pomocy Technicznej THW.
Stan budynku wymagał szczególnej ostrożności, ponieważ po uderzeniu samolotu istniało ryzyko naruszenia jego konstrukcji. Do wydobycia wraku potrzebny był specjalistyczny sprzęt, w tym dźwig.
Wrak samolotu został wydobyty
Rozbity samolot to jednosilnikowa, czteromiejscowa lekka maszyna włoskiego producenta Tecnam. Ma około 7,5 metra długości, a rozpiętość jej skrzydeł wynosi około 10,5 metra.
Po zakończeniu skomplikowanej operacji służbom udało się całkowicie wydobyć wrak z dachu. Ewakuowani mieszkańcy mogli później wrócić do swoich domów, jednak bezpośrednie otoczenie miejsca katastrofy pozostało zabezpieczone na potrzeby dalszych czynności.
Przyczyna wypadku nie została dotąd ustalona. Policja prowadzi postępowanie wspólnie z Federalnym Biurem Badania Wypadków Lotniczych BFU. Śledczy zabezpieczają ślady i ustalają okoliczności, które doprowadziły do katastrofy.
Przypominamy, wcześniej pisaliśmy o ostrzeżeniu onkologa przed bardzo gorącą kawą i zwiększonym ryzykiem rozwoju raka przełyku.