Jak podano w publikacji Truth Social, Donald Trump ogłosił zamiar spotkania z Aleksandrem Łukaszenką po serii decyzji dotyczących uwolnienia więźniów politycznych w Białorusi.
Amerykański polityk podkreślił, że widzi potencjał w dalszym dialogu i chce kontynuować kontakty na forum międzynarodowym, w tym podczas posiedzenia Rady Pokoju, pisze Bytow24.
Co powiedział Trump o Łukaszence
W swojej wypowiedzi Donald Trump odniósł się do wcześniejszych rozmów przedstawicieli USA z władzami Białorusi, które miały doprowadzić do uwolnienia setek więźniów politycznych.
W jego ocenie działania Aleksandra Łukaszenki zasługują na uznanie.
W tym kontekście amerykański polityk zaznaczył:
„Chciałbym wyrazić swoją najserdeczniejszą wdzięczność prezydentowi za to i z niecierpliwością czekam na spotkanie z nim na następnym posiedzeniu Rady Pokoju!”
Trump dodał również, że według jego informacji z aresztów zwolniono już ponad 500 osób, co uznał za ważny sygnał w relacjach międzynarodowych.
Rada Pokoju i kontrowersje wokół inicjatywy
Zapowiadane spotkanie ma odbyć się w ramach tzw. Rady Pokoju — inicjatywy powołanej na początku 2026 roku.
Projekt od początku budzi kontrowersje w Europie. Część państw Unii Europejskiej wyrażała wątpliwości co do jego zgodności z zasadami międzynarodowymi oraz faktycznego zakresu kompetencji.
Dodatkowo uczestnictwo w Radzie Pokoju wiąże się z wysokim wkładem finansowym, który ma wynosić około 1 miliarda dolarów.
Tło polityczne i możliwe cele rozmów
Eksperci wskazują, że potencjalne spotkanie może być elementem szerszej strategii dyplomatycznej zarówno ze strony USA, jak i Białorusi.
Wcześniej pojawiały się informacje o możliwym zaproszeniu Łukaszenki do Stanów Zjednoczonych — zarówno do Białego Domu, jak i do prywatnej rezydencji Trumpa.
Z kolei sam Łukaszenka podczas rozmów z amerykańskimi przedstawicielami miał wyrażać pozytywne nastawienie do współpracy i określać się jako zwolennik obecnego lidera USA.
Analitycy podkreślają, że dla obu stron może to być próba wypracowania nowych kanałów komunikacji w warunkach napiętej sytuacji międzynarodowej.
Przypomnij, że wcześniej pisaliśmy o naciskach politycznych i powiązaniach Viktora Orbana z Rosją w kontekście wyborów na Węgrzech.