Jak podaje The Wall Street Journal, Pentagon niespodziewanie wycofał decyzję o rozmieszczeniu amerykańskiej brygady pancernej w Polsce. Zmiana ma być częścią szerszego przeglądu obecności wojsk USA w Europie, który obejmuje także Niemcy oraz inne państwa NATO.
Decyzja wywołała reakcję polskich władz, które podkreślają, że sytuacja nie oznacza ograniczenia amerykańskiej obecności wojskowej na terytorium Polski. Warszawa zapewnia również o dalszym wzmacnianiu współpracy obronnej ze Stanami Zjednoczonymi, pisze Bytow24.
Pentagon zatrzymał rozmieszczenie brygady w Europie
Według amerykańskich mediów chodzi o 2. Brygadę Pancerną 1. Dywizji Kawalerii USA, liczącą ponad 4 tysiące żołnierzy. Jednostka miała zostać skierowana do Polski, a część jej sił planowano rozlokować także w innych krajach Europy.
Informacje pojawiły się krótko po doniesieniach o możliwym wycofaniu około 5 tysięcy amerykańskich żołnierzy z Niemiec. Administracja Donalda Trumpa analizuje obecnie skalę wojskowej obecności USA na kontynencie europejskim.
Według źródeł część sprzętu i personelu była już przygotowana do przerzutu do Europy. Decyzję o anulowaniu operacji przekazano podczas spotkania przedstawicieli Europejskiego Dowództwa USA oraz sztabu Armii USA w Europie i Afryce.
Pentagon nie wyjaśnił dotąd, jak zmiany wpłyną na strategię bezpieczeństwa NATO oraz obecność wojskową na wschodniej flance Sojuszu.
Polska uspokaja po decyzji USA
Do doniesień odniósł się minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Szef MON podkreślił, że decyzja Waszyngtonu nie dotyczy bezpośrednio Polski.
Polski minister zaznaczył:
Szybkie wzmacnianie potencjału Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej oraz obecność wojsk amerykańskich w Polsce umacniają wschodnią flankę NATO.
Również wiceminister obrony Cezary Tomczyk zapewnił, że nie chodzi o zmniejszenie liczby amerykańskich żołnierzy w Polsce. Według niego zmiany dotyczą głównie reorganizacji obecności wojsk USA w Niemczech.
Warszawa nadal deklaruje gotowość do przyjęcia dodatkowych sił amerykańskich i rozwijania współpracy militarnej z Waszyngtonem.
Możliwe napięcia między USA a Niemcami
Media zwracają uwagę, że decyzja Pentagonu zbiegła się z napięciami pomiędzy administracją USA a kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem. Według wcześniejszych doniesień niemiecki przywódca krytycznie odnosił się do działań Stanów Zjednoczonych związanych z konfliktem wokół Iranu.
Donald Trump sugerował wcześniej, że redukcja amerykańskich sił w Europie może objąć nie tylko Niemcy, ale również inne państwa kontynentu.
W ostatnich tygodniach gotowość do przyjęcia większej liczby amerykańskich żołnierzy deklarowały Polska i Litwa. Wilno oczekuje zwiększenia obecności wojsk USA do co najmniej 5 tysięcy żołnierzy do końca 2027 roku.
NATO zapewnia o utrzymaniu obecności na wschodzie
Przedstawiciele NATO zapewniają, że mimo zmian planowanych przez Pentagon Sojusz utrzyma obecność wojskową na wschodniej flance. Według zachodnich urzędników bezpieczeństwo regionu pozostaje jednym z kluczowych priorytetów NATO.
Eksperci podkreślają jednak, że anulowanie rozmieszczenia brygady jeszcze przed rozpoczęciem misji może wzbudzić niepokój wśród europejskich partnerów Stanów Zjednoczonych.
Przypomnij, że wcześniej pisaliśmy o majowej zimie i paraliżu lotniska w rosyjskim Nojabrsku.