Donald Trump. Zdjęcie - AFP.

USA przygotowują się na możliwy konflikt z Iranem: Trump zwiększa presję na Teheran

USA skupiają się na presji dyplomatycznej i ekonomicznej wobec Iranu, unikając bezpośredniego starcia militarnego.

Jak poinformował Onet Rano Finansowo, prezydent Donald Trump zapowiedział gotowość Stanów Zjednoczonych do interwencji w Iranie, podkreślając, że Ameryka „jest gotowa pomóc” społeczeństwu irańskiemu dążącemu do wolności. Jednocześnie USA rozmieszczają wojska w regionie i ewakuują dyplomatów, pisze Bytow24.

Eksperci ostrzegają jednak, że sytuacja może być znacznie bardziej złożona. Według dr. Wojciecha Kwiatkowskiego z UKSW, otwarty konflikt z Iranem byłby obarczony poważnym ryzykiem militarnym i politycznym. Dla administracji Trumpa realnym pozostaje tylko jeden scenariusz – kontrolowana presja zamiast bezpośredniej konfrontacji.

Geopolityczne ryzyko i chiński kontekst

Dr Kwiatkowski wskazuje, że amerykańska strategia wobec Iranu jest nierozerwalnie związana z rywalizacją z Chinami. Waszyngton dąży do ograniczenia wpływów Pekinu na Bliskim Wschodzie, tak jak wcześniej uczynił to w Wenezueli.

„Wszystko, co się dzieje teraz w Stanach Zjednoczonych, to, co Trump realizuje, jest polityką zwalczania Chin na każdej płaszczyźnie”

Iran jest postrzegany jako potencjalna druga strategiczna baza Chin w regionie, dlatego USA próbują zablokować ten kierunek. Jednak w przeciwieństwie do Wenezueli, ewentualna interwencja w Iranie byłaby znacznie trudniejsza logistycznie i politycznie.

Iran – zbyt duży, by go podbić

Według Kwiatkowskiego inwazja wojsk amerykańskich na Iran jest praktycznie niemożliwa. Państwo liczy ponad 90 milionów mieszkańców i dysponuje rozbudowaną strukturą bezpieczeństwa, której nie da się łatwo zneutralizować.

„Ta architektura ochrony jest zbyt skomplikowana. To jest ponad milion ludzi, którzy po prostu żyją z tego systemu. Jest to militarnie nie do pokonania”

Ekspert przypomina, że doświadczenia USA z Iraku i Afganistanu pozostają bolesną lekcją. Dwie dekady interwencji kosztowały Amerykanów biliony dolarów i tysiące istnień ludzkich, co dziś znacząco ogranicza polityczną gotowość do kolejnej wojny.

Strategia oczekiwania i polityczna kalkulacja

Zamiast otwartej konfrontacji, USA mają przyjąć strategię pasywnego nacisku. Kwiatkowski przewiduje działania oparte na blokowaniu wsparcia Iranu przez Chiny i Rosję oraz wspieraniu niezależnych kanałów informacyjnych wewnątrz kraju.

Ekspert zwraca też uwagę na wpływ zbliżających się wyborów prezydenckich w USA. Trump obiecywał Amerykanom, że żaden żołnierz nie zginie w „bezsensownych wojnach”, dlatego decyzja o interwencji w Iranie mogłaby podważyć jego wiarygodność wśród wyborców.

Przypomnijmy, że pisaliśmy już o tym, że służby Ukrainy ujawniły poważne nadużycia w śledztwie dotyczącym Julii Tymoszenko.

Udostępnij