Usyk obronił pasy w Gizie. Zdjęcie - DAZN.

Usyk obronił pasy w Gizie. Verhoeven postraszył mistrza i był blisko sensacji (WIDEO)

Ołeksandr Usyk obronił pasy w Gizie, ale Rico Verhoeven postawił mu trudne warunki i był blisko sensacji przed nokautem w 11. rundzie.

Jak podaje Eurosport, powołując się na Polską Agencję Prasową, Ołeksandr Usyk wrócił na zawodowy ring w efektownej scenerii egipskiej Gizy. Rywalem Ukraińca był Rico Verhoeven, były mistrz kickboxingu, który mimo niewielkiego doświadczenia w boksie postawił faworytowi bardzo trudne warunki.

Pojedynek nie przypominał jednostronnego starcia, którego część kibiców mogła się spodziewać. Holender długo walczył odważnie i bez respektu dla osiągnięć mistrza, a rozstrzygnięcie przyszło dopiero w końcowej fazie walki, pisze Bytow24.

Usyk wygrał przez nokaut, ale musiał się namęczyć

Ołeksandr Usyk pokonał Rico Verhoevena przez nokaut w 11. rundzie i pozostał niepokonany na zawodowym ringu. Ukrainiec obronił pasy mistrza świata WBC i WBA w wadze ciężkiej, a jego bilans wzrósł do 25 zwycięstw, w tym 16 przed czasem.

Dla 39-letniego Usyka był to pierwszy występ od lipca poprzedniego roku. Wtedy na stadionie Wembley w Londynie znokautował Daniela Duboisa w piątej rundzie i po raz drugi został niekwestionowanym mistrzem wagi ciężkiej. Posiadał pasy WBA, IBF, WBC i WBO, choć z ostatniego z nich później zrezygnował.

Verhoeven był od niego dwa lata młodszy i do walki przystępował jako zawodnik wywodzący się przede wszystkim z kickboxingu. W tej formule zakończył karierę z bilansem 66 zwycięstw w 76 pojedynkach. W boksie miał wcześniej tylko jedną walkę, stoczoną w 2014 roku, gdy znokautował Węgra Janosa Finferę.

Verhoeven zaskoczył faworyta pod piramidami

Na miejsce pojedynku wybrano okolice piramid w Gizie, wpisanych na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Widowiskowa sceneria nie przykryła jednak sportowych emocji, bo walka od pierwszych minut okazała się bardziej wyrównana, niż przewidywano.

Verhoeven nie ograniczał się do obrony. Walczył bez kalkulacji, wywierał presję i przez dłuższe fragmenty sprawiał wrażenie zawodnika, który potrafi narzucić własne tempo. Usyk, znany z kontroli dystansu i cierpliwego rozbijania rywali, długo szukał sposobu na Holendra.

Przełom nastąpił w końcówce 11. rundy. Atakujący Usyk trafił mocnym podbródkowym, po którym Verhoeven był liczony. Gdy wydawało się, że Holender mimo kolejnych ciosów przetrwa do gongu, sędzia ringowy przerwał pojedynek niemal równo z końcem rundy.

Holender nie zgadzał się z decyzją sędziego

Decyzja o przerwaniu walki wywołała wyraźną reakcję Verhoevena i jego sztabu. Pretendent był niezadowolony, bo uważał, że mógł kontynuować pojedynek i dotrwać do przerwy.

Po walce Holender krótko skomentował werdykt sędziego.

Wydaje mi się, że decyzja o nokaucie była przedwczesna, ale to nie zależało ode mnie.

Oficjalny wynik nie pozostawił jednak miejsca na zmianę rozstrzygnięcia. Usyk obronił pasy i utrzymał status niepokonanego mistrza, ale Verhoeven pokazał, że nawet przy ograniczonym doświadczeniu bokserskim potrafił mocno skomplikować walkę jednemu z najlepszych pięściarzy wagi ciężkiej.

Przypominamy, wcześniej pisaliśmy o liście Forbesa najbogatszych sportowców i kolejnym pierwszym miejscu Cristiano Ronaldo w rankingu zarobków sportowych.

Udostępnij