Jak informuje Instagram Rico Verhoevena, Rico Verhoeven złożył oficjalny protest po walce z Ołeksandrem Usykiem. Kontrowersje pojawiły się po przerwaniu pojedynku w 11 rundzie tuż przed końcowym gongiem.
Początkowo holenderski zawodnik zaakceptował porażkę i opublikował w mediach społecznościowych karty punktowe sędziów. Później jednak jego sztab zdecydował się zakwestionować decyzję arbitra, który zakończył walkę technicznym nokautem na sekundę przed końcem rundy, pisze Bytow24.
Verhoeven uważa decyzję sędziego za zbyt pochopną
Rico Verhoeven przyznał, że nie rozumie, dlaczego nie pozwolono mu wyjść do 12 rundy, mimo że do gongu pozostała tylko chwila.
O swojej decyzji poinformował kibiców w relacji opublikowanej w mediach społecznościowych.
„Złożyliśmy oficjalny protest już w drodze na lotnisko. Zasady mają sens tylko wtedy, gdy są stosowane w momentach, kiedy to naprawdę ważne”.
Według Holendra zatrzymanie pojedynku mogło odebrać mu szansę na dokończenie walki mimo trudnej sytuacji pod koniec 11 rundy.
Eksperci i pięściarze mają podzielone zdania
Po zakończeniu walki część środowiska bokserskiego stanęła po stronie Verhoevena. Derek Chisora, Jake Paul oraz Anthony Joshua sugerowali, że sędzia mógł zbyt wcześnie przerwać pojedynek.
Innego zdania są Saul Alvarez i Andy Ruiz. Obaj uważają, że arbiter podjął prawidłową decyzję, ponieważ Usyk kontrolował końcówkę walki i był bardzo blisko nokautu.
Na razie wynik pojedynku pozostaje bez zmian, a Ołeksandr Usyk nadal zachowuje mistrzowskie pasy.
Przypomnij, że wcześniej pisaliśmy o walce Usyka z Verhoevenem.