Jak informuje o2.pl, powołując się na LADbible, podczas remontu dawnego browaru w belgijskim Sint-Gillis-Dendermonde robotnicy znaleźli skrytkę wypełnioną złotem. Wartość odkrytych monet, bryłek i sztabek oszacowano na około 9 mln euro.
Złoto było ukryte w ścianie piwnicy budynku położonego niedaleko Brukseli. Belgijskie służby zabezpieczyły znalezisko i rozpoczęły dochodzenie, które ma wyjaśnić jego pochodzenie oraz ustalić prawowitych właścicieli, pisze Bytow24.
Złoto odkryte podczas prac kanalizacyjnych
Do niezwykłego odkrycia doszło 11 sierpnia podczas remontu dawnej warzelni piwa. Robotnicy rozkuwali ścianę w piwnicy, przygotowując miejsce pod instalację rur kanalizacyjnych. W ekipie pracował 18-letni student Kobe, który jako jeden z pierwszych zauważył ukryte przedmioty.
Początkowo młody pracownik sądził, że ze ściany wysypały się zwykłe monety euro. Sytuacja zmieniła się, gdy robotnicy dostrzegli złote bryłki, a następnie kolejne sztabki. Skala znaleziska wskazywała, że kosztowności zostały celowo ukryte.
Robotnicy natychmiast powiadomili policję
Kobe i jego kolega wykonywali prace na rzecz organizacji pomocowej CAW Oost-Vlaanderen. Po odkryciu skrytki poinformowali przedstawicieli organizacji oraz policję. Złoto zostało zinwentaryzowane, zabezpieczone i przewiezione do pilnie strzeżonego skarbca pozostającego pod nadzorem belgijskich władz.
Na części sztabek widnieją daty 1957 i 1961. Oznacza to, że skarb nie pochodzi z odległej epoki, jednak same oznaczenia nie pozwalają jeszcze ustalić, kiedy kosztowności zamurowano ani kto był ich właścicielem.
Śledczy sprawdzają pochodzenie skarbu
Geert Hillaert z CAW Oost-Vlaanderen przyznał, że dochodzenie może potrwać nawet kilka lat. Służby muszą najpierw wykluczyć przestępcze pochodzenie kosztowności, a następnie poszukać osób, które mogłyby udokumentować prawa do znaleziska.
Najpierw trzeba zbadać, w jakim stopniu złoto może być powiązane z przestępstwami popełnionymi w przeszłości. Sprawdzamy również, czy w jakiś sposób można jeszcze odnaleźć prawowitych właścicieli.
Na obecnym etapie nie ma dowodów wskazujących, że złoto pochodzi z konkretnego przestępstwa. Śledczy analizują jednak nierozwiązane sprawy, w których nie odzyskano wszystkich skradzionych kosztowności.
Głośne napady w Belgii wracają w śledztwie
Belgijskie media przypominają trzy duże rabunki z ostatnich dekad. W 2013 roku doszło do napadu na lotnisku w Brukseli, dwa lata wcześniej zaatakowano transport złota w Wetteren, natomiast w 2003 roku obrabowano centrum diamentowe w Antwerpii.
Łup skradziony w Antwerpii, obejmujący diamenty, złoto i inne kosztowności, wyceniano nawet na 100 mln funtów. Części skradzionych przedmiotów nigdy nie odnaleziono, a Antwerpia znajduje się około 45 minut jazdy od miejsca odkrycia skrytki.
Sama bliskość miasta oraz fakt, że część łupów nadal pozostaje zaginiona, nie przesądzają jednak o związku znaleziska z tym napadem. Kluczowe będą ekspertyzy sztabek, analiza ich oznaczeń oraz sprawdzenie historii właścicieli dawnego browaru.
Przypominamy, wcześniej pisaliśmy o koncertach, festiwalach i atrakcjach dla rodziny zaplanowanych w Poznaniu na 15 sierpnia 2026 roku.