Irak. Zdjęcie - APA

Włoska baza w Erbilu pod ostrzałem: czy atak był przypadkowy

W nocy zaatakowano włoską bazę w Erbilu, a Rzym analizuje, czy uderzenie było zamierzone czy przypadkowe.

Agencja Reuters poinformowała, że w nocy z 11 na 12 marca doszło do ataku na włoską bazę wojskową w Irackim Kurdystanie, a włoskie ministerstwo obrony potwierdziło uderzenie, wskazując, że mogło ono być przypadkowe, pisze Bytow24

Gdzie znajduje się baza i co wiadomo o ataku

Celem był obiekt w rejonie miasta Erbil – stolicy autonomicznego Kurdystanu w północnym Iraku. Stacjonuje tam około 300 włoskich żołnierzy, którzy szkolą kurdyjskie siły bezpieczeństwa.

Początkowo włoskie ministerstwo obrony informowało o ataku rakietowym. Później źródła w resorcie przekazały, że mógł to być bezzałogowy statek powietrzny, który zniszczył pojazd wojskowy.

Według przekazanych informacji wśród włoskiego personelu nie ma ofiar ani rannych. Żołnierze zostali wcześniej ostrzeżeni o zagrożeniu z powietrza i schronili się w bunkrach kilka godzin przed uderzeniem.

Źródła cytowane przez Reuters zaznaczyły, że dron mógł nie być celowo skierowany na włoską bazę, lecz przypadkowo w nią uderzył po utracie wysokości.

Dowódca bazy, pułkownik Stefano Pizzotti, podkreślił, że kierunek ataku nie jest obecnie znany.

Rosnące napięcia w regionie

Incydent wpisuje się w szerszy kontekst napięć między Iranem a państwami Zachodu. W ostatnich dniach pojawiły się również groźby pod adresem sił amerykańskich oraz zapowiedzi możliwych działań wymierzonych w zagraniczne obiekty w regionie.

Obecność zagranicznych kontyngentów wojskowych w Iraku oraz w Kurdystanie zwiększa ryzyko kolejnych incydentów, a sytuacja bezpieczeństwa pozostaje dynamiczna.

Przypomnij, że wcześniej pisaliśmy o naciskach Waszyngtonu na Bukareszt w sprawie baz wojskowych nad Morzem Czarnym i decyzji rumuńskich władz

Udostępnij