Twórca. Zdjęcie - Pixabay

Wojna o dane do trenowania sztucznej inteligencji: twórcy kontra giganci technologiczni

Debata o tym, kto ma prawo do danych wykorzystywanych przez sztuczną inteligencję, dopiero się zaczyna i może zdefiniować relacje między twórcami a technologią na całe dekady.

Coraz więcej firm z branży technologicznej staje w obliczu pozwów dotyczących wykorzystywania materiałów chronionych prawem autorskim do trenowania modeli AI. Jak informuje Quartz, spór o dane, na których uczone są systemy sztucznej inteligencji, wchodzi w decydującą fazę. Na szali stoją miliardowe zyski i przyszłość przemysłu kreatywnego, pisze Bytow24.

Firmy takie jak OpenAI, Google, Anthropic czy Stability AI stoją w centrum kontrowersji dotyczących praw autorskich. Artyści, pisarze i wydawcy oskarżają je o nielegalne wykorzystywanie swoich dzieł do trenowania modeli bez zgody i wynagrodzenia. Z drugiej strony, giganci technologiczni bronią się, twierdząc, że proces uczenia maszynowego ma charakter transformacyjny, a dane służą wyłącznie nauce algorytmów.

Setki pozwów i miliardowe roszczenia

Według amerykańskich danych do sądów trafiło już ponad 50 pozwów związanych z naruszeniem praw autorskich przez firmy AI. Wśród skarżących znajdują się muzyczne koncerny, wydawnictwa oraz twórcy wizualni, którzy zarzucają firmom takim jak Anthropic czy Midjourney kopiowanie ich dzieł.

W jednej ze spraw Walt Disney i Universal Pictures oskarżają twórców generatora obrazów Midjourney o „nieskończony plagiat”. Zdaniem przedstawicieli Disneya kopiowanie postaci czy stylu artystycznego przez sztuczną inteligencję nie różni się od klasycznego piractwa i powinno być traktowane jak naruszenie prawa.

Głosy ze świata muzyki i literatury

Szwedzki muzyk Björn Ulvaeus z zespołu ABBA otwarcie skrytykował praktyki trenowania modeli na cudzych utworach.

„Nie da się zaprzeczyć, że istnienie tych systemów zawdzięczamy piosenkom, które napisałem. Powinienem być za to wynagradzany. Jeśli ktoś zarabia na czymś, co pomogłem stworzyć, należy mi się udział.”

Jego stanowisko podzielają liczni twórcy z branży muzycznej i wydawniczej, podkreślając, że bez transparentności w zakresie źródeł danych, sztuczna inteligencja może doprowadzić do deprecjacji ludzkiej kreatywności i utraty wartości pracy artystów.

Nowe regulacje i wyzwania prawne

W Europie trwają prace nad przepisami nakazującymi firmom publikowanie podsumowań danych użytych do trenowania modeli. W Stanach Zjednoczonych takich regulacji wciąż brakuje, co pozostawia wiele decyzji w rękach sądów.

W międzyczasie niektóre koncerny starają się rozwiązać spory polubownie. Disney zainwestował miliard dolarów w OpenAI, udzielając licencji na wykorzystanie swoich postaci w systemie Sora. Warner Music ogłosił współpracę z startupami AI, a Universal Music rozpoczął projekt muzyczny z firmą Nvidia.

Przypomnijmy, że pisaliśmy już o planach Apple dotyczących zwiększenia liczby reklam w wynikach wyszukiwania App Store od marca.

Udostępnij