Adam Borowski, legendarny działacz Solidarności, został skazany na sześć miesięcy bezwzględnego więzienia za krytykę Romana Giertycha – poinformowała Telewizja Republika, pisze Bytow24. Wyrok wywołał poruszenie w środowiskach opozycyjnych, zwłaszcza że Borowski ma 70 lat, jest po udarze i choruje na nowotwór.
Sprawa ma charakter prywatnoskargowy, a oskarżycielem jest poseł Koalicji Obywatelskiej i adwokat Roman Giertych. Wyrok zapadł w Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia i dotyczył czynu z art. 212 §2 Kodeksu karnego.
Zarzuty Romana Giertycha i decyzja sądu
Z informacji Telewizji Republika wynika, że Roman Giertych zarzucił Borowskiemu pomówienie, które mogło go poniżyć w opinii publicznej i narazić na utratę zaufania niezbędnego w zawodzie adwokata.
Według stacji Giertych domagał się także zapłaty 200 tysięcy złotych odszkodowania, jednak sąd orzekł wobec Borowskiego karę sześciu miesięcy pozbawienia wolności.
O sprawie poinformował w mediach społecznościowych Tomasz Sakiewicz, szef Telewizji Republika.
Adam Borowski, legenda opozycji i więzień polityczny w PRL, skazany na pół roku bezwzględnego więzienia za krytykę Giertycha.
Reakcja Adama Borowskiego
Na antenie Telewizji Republika Borowski przyznał, że o wyroku dowiedział się dopiero po jego ogłoszeniu.
Wyrok zapadł wcześniej, ja się dzisiaj o nim dowiedziałem. Nawet nie wiedziałem, że jest wyrok sześciu miesięcy.
W dalszej części wypowiedzi dodał, że spodziewał się represji po zmianie władzy, wskazując na łamanie prawa i konstytucji przez obecny rząd.
Kim jest Adam Borowski
Adam Borowski to wieloletni działacz opozycji demokratycznej i niepodległościowej w czasach PRL. Od 1980 roku był członkiem NSZZ „Solidarność” i uczestniczył w organizacji niezależnych demonstracji oraz akcji na rzecz uwolnienia Jana Narożniaka.
Borowski został uhonorowany Brązowym Medalem „Za zasługi dla obronności kraju”, odznaką „Zasłużony Działacz Kultury” i Orderem Odrodzenia Polski, który otrzymał z rąk prezydenta Lecha Kaczyńskiego w 2006 roku.
Przypomnijmy, że pisaliśmy już o szokujących rachunkach za pompy ciepła po zimowych mrozach i reakcjach Polaków na wzrost kosztów.