Rząd przygotowuje się do zmian w systemie podatkowym, które mogą zwiększyć pensje i emerytury milionów Polaków. Jak podaje Fakt.pl, minister funduszy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz chce przekonać koalicję do podniesienia kwoty wolnej od podatku. Według szacunków ekspertów, reforma mogłaby zwiększyć przeciętne roczne wynagrodzenia nawet o 1483 zł, pisze Bytow24.
Podniesienie kwoty wolnej z 30 tys. zł do 45 tys. zł oraz drugiego progu z 120 tys. do 200 tys. zł miałoby kosztować budżet około 60 mld zł. Zmiany te byłyby jednym z największych przesunięć fiskalnych ostatnich lat, wpływając zarówno na pracowników, jak i na emerytów.
Plan rządu: wyższe pensje i mniejsze podatki
Nowa propozycja zakłada podwyższenie kwoty wolnej od podatku o połowę, co miałoby poprawić sytuację finansową pracujących. Jednocześnie wprowadzenie mechanizmu corocznej waloryzacji chroniłoby dochody przed inflacją. Drugi próg podatkowy zostałby przesunięty, by objąć wyższe zarobki.
Z projektu wynika, że zmiany najbardziej odczują osoby zatrudnione na pełen etat. Przeciętne wynagrodzenie netto mogłoby wzrosnąć o około 150 zł miesięcznie. W skali roku pracownicy otrzymaliby od 1800 do nawet 17 800 zł więcej.
Podatek katastralny i inne źródła finansowania
Koszty reformy miałyby być pokryte z nowych i zmodyfikowanych podatków. Rząd rozważa m.in. korektę w ryczałcie, podatku minimalnym CIT, podatku cyfrowym oraz wprowadzenie podatku katastralnego dla właścicieli czterech i więcej nieruchomości. Pomysł ten ma jednak wielu przeciwników, zwłaszcza wśród inwestorów mieszkaniowych.
Propozycja zakłada także opodatkowanie pustostanów oraz uszczelnienie systemu w sektorze najmu. Według wstępnych analiz, przychody z tych źródeł mogłyby zrównoważyć część kosztów reformy.
Emerytury w górę dzięki zmianom podatkowym
Na reformie zyskałaby także część emerytów. Obecnie osoby otrzymujące do 2500 zł brutto są zwolnione z PIT. Po zmianach próg ten miałby wzrosnąć do 3750 zł brutto, co zwiększyłoby liczbę seniorów zwolnionych z podatku. Eksperci oceniają, że wzrost świadczeń netto mógłby wynieść od 12 do 120 zł miesięcznie.
Ekspert podatkowy Piotr Juszczyk z inFaktu podkreśla, że zmiana kwoty wolnej przełoży się nie tylko na dochody pracowników, ale też na kondycję finansową emerytów.
„Zwiększenie kwoty wolnej do 45 tys. zł oznacza minimalny wzrost wynagrodzenia o 150 zł miesięcznie, a w skali roku nawet o 1483 zł. To realna poprawa dla wielu Polaków.”
Przypomnijmy, że pisaliśmy już o sporze rzecznika prezydenta Nawrockiego z ambasadorem USA i jego dyplomatycznych konsekwencjach.