Xi Jinping. Zdjęcie - NS

Xi Jinping wykorzystał wizytę Trumpa do pokazania słabości USA podczas szczytu w Pekinie

Spotkanie Trumpa i Xi Jinpinga w Pekinie pokazało rosnącą rywalizację mocarstw oraz próbę osłabienia wpływów USA.

Jak podaje Le Monde, spotkanie Donalda Trumpa i Xi Jinpinga w Pekinie stało się dla Chin okazją do pokazania swojej pozycji jako stabilnego globalnego gracza w czasie narastających problemów Stanów Zjednoczonych.

Podczas rozmów chiński przywódca starał się przedstawić Pekin jako przewidywalne centrum światowej polityki, podczas gdy administracja USA mierzy się z konsekwencjami wojny przeciwko Iranowi oraz kryzysem relacji z sojusznikami. Spotkanie pokazało również narastającą rywalizację między obiema potęgami o wpływy na świecie, pisze Bytow24.

Jak przebiegał szczyt Trumpa i Xi Jinpinga

Według autorów publikacji spotkania na najwyższym szczeblu między USA i Chinami zazwyczaj kończą się deklaracjami sukcesu po obu stronach. Tak było również podczas rozmów zakończonych 15 maja w Pekinie.

Donald Trump podczas wystąpienia podkreślał swoje osiągnięcia handlowe oraz zapowiadał nowe porozumienia gospodarcze z Chinami. Wśród nich wymieniano potencjalne kontrakty dla koncernu Boeing oraz częściowe otwarcie chińskiego rynku dla amerykańskich firm.

Xi Jinping przygotował dla amerykańskiego prezydenta starannie zaplanowaną oprawę dyplomatyczną, która miała podkreślić równorzędność obu mocarstw. Według komentatorów chiński przywódca osiągnął jednak dodatkową przewagę symboliczną, ponieważ Trump znalazł się pod presją międzynarodową związaną z konfliktem z Iranem.

Autorzy publikacji zwracają uwagę na ocenę działań Pekinu.

„Chiński prezydent mógł dalej przedstawiać siebie jako ucieleśnienie stabilności wobec chaosu pogłębianego przez obecną administrację USA”.

Pekin ponownie ostrzegł w sprawie Tajwanu

Mimo pozytywnych deklaracji gospodarczych Xi Jinping wyraźnie poruszył temat Tajwanu. Pekin nadal uważa wyspę za integralną część Chin i podkreśla konieczność przyszłego „zjednoczenia”.

Donald Trump nie zdecydował się jednak publicznie poprzeć stanowiska Chin dotyczącego sprzeciwu wobec niepodległości Tajwanu. Według komentatorów Pekin oczekiwał bardziej zdecydowanego stanowiska Waszyngtonu.

Chiński przywódca odniósł się również do globalnej rywalizacji pomiędzy mocarstwami i przypomniał koncepcję „pułapki Tukidydesa”, która opisuje ryzyko wojny między rosnącą potęgą a dotychczasowym światowym liderem.

Chiny chcą wykorzystać osłabienie wpływów USA

Autorzy tekstu podkreślają, że działania Donalda Trumpa wzmacniają narrację korzystną dla Pekinu. Chodzi między innymi o osłabienie relacji z tradycyjnymi sojusznikami USA, odejście od wcześniejszej retoryki dotyczącej demokracji oraz ograniczenie amerykańskiej „soft power”.

Przypomniano również decyzję Trumpa z 2017 roku o wycofaniu Stanów Zjednoczonych z Partnerstwa Transpacyficznego, które miało ograniczać wpływy Chin w regionie Azji i Pacyfiku.

Putin odwiedzi Chiny po spotkaniu Trumpa z Xi Jinpingiem

Już 19 i 20 maja do Pekinu ma udać się Władimir Putin. Według informacji rosyjskich władz rozmowy z Xi Jinpingiem będą dotyczyć dalszego rozwoju strategicznego partnerstwa między Rosją a Chinami.

Media wskazują, że podczas wizyty omawiane będą również kwestie wojny przeciwko Ukrainie oraz sytuacji na Bliskim Wschodzie.

Politolog Wadym Denysenko w rozmowie z ukraińskimi mediami ocenił, że Chiny są zainteresowane udziałem w przyszłych negocjacjach dotyczących wojny, jednak głównym celem Pekinu pozostaje budowanie nowego układu relacji między Chinami, USA i Unią Europejską.

Przypomnij, że wcześniej pisaliśmy o wizycie Władimira Putina w Chinach i planach Kremla dotyczących współpracy z Pekinem.

Udostępnij