Dawid Kwiatkowski w szczerej rozmowie w podcaście „Bliskoznaczni” prowadzonym przez Katarzynę Nosowską i Mikołaja Krajewskiego ujawnił dramatyczne kulisy badań wykonanych krótko po swoich 30. urodzinach, o sprawie poinformował portal Super Express, pisze Bytow24.
Kontrolna wizyta zamieniła się w medyczny alarm
Artysta świętował 30. urodziny 1 stycznia i kilka dni później postanowił wykonać kompleksowy pakiet badań kontrolnych. Jak przyznał, miała to być rutynowa decyzja związana z troską o zdrowie po intensywnym okresie pracy zawodowej.
W tym czasie wokalista przygotowywał premierę utworu „Proszę tańcz”, nagranego we współpracy z Kayah, oraz serię działań promocyjnych. Nic nie zapowiadało, że zwykła wizyta w klinice przerodzi się w jeden z najtrudniejszych momentów jego życia.
Podczas badania USG lekarz zauważył zmianę zlokalizowaną na pęcherzu moczowym. Sytuacja natychmiast stała się poważna, a zaplanowany przegląd organizmu zamienił się w serię pilnych konsultacji i kolejnych procedur diagnostycznych.
Piosenkarz wspomina najgorszy dzień
W rozmowie muzyk opisał moment, w którym usłyszał pierwsze podejrzenia lekarzy:
Mam USG i rozmawiam, lekarz mnie rozpoznał, pyta: jak tam? Widzę, że jego mina nagle się zmienia i wykryli mi guza na pęcherzu. Powiedział mi: to chyba nowotwór. Ja w płacz. Przez kilka minut sprawdzał wszystko dokładnie. Przede mną było jeszcze wiele badań, a ja nie miałem ochoty nic robić. Zbiegło się kilkoro specjalistów i zmienili plan. Rezonans, kontrast, tomografia. To był najstraszniejszy dzień w moim życiu.
Lekarze chcieli jak najszybciej ustalić, czy zmiana ma charakter złośliwy oraz czy nie doszło do przerzutów. Dla artysty oznaczało to godziny niepewności, stresu i oczekiwania na wyniki.
Badania odbyły się tuż przed ważną premierą
Jak ujawnił wokalista, cała sytuacja wydarzyła się zaledwie trzy dni przed premierą wspólnej piosenki z Kayah oraz przed zaplanowanym tournée promocyjnym.
W tym samym czasie zamiast koncentrować się na muzyce musiał mierzyć się z lękiem o własne życie i zdrowie. Przyznał, że podczas rezonansu płakał i nie był w stanie opanować emocji.
Ostateczna diagnoza przyniosła ulgę
Po kolejnych badaniach lekarze potwierdzili, że wykryta zmiana nie była nowotworem złośliwym. Guz miał charakter łagodny, a następnie został usunięty.
Ostateczne wyniki artysta wspominał z wielką ulgą:
Dzień byłem w zawahaniu, bo nie wiedziałem, czy to złośliwe, czy nie. Nazajutrz miałem pilne badania. Okazało się, że to niezłośliwe.
Teraz czekają go regularne kontrole
Dawid Kwiatkowski wrócił już do pełni sił i kontynuuje działalność muzyczną, jednak lekarze zalecili mu dalszą obserwację oraz systematyczne badania kontrolne.
Wokalista podsumował swój stan zdrowia słowami:
Wyzdrowiałem, wycięto to. Jest naprawdę wszystko okej. Muszę to sprawdzać. Mam za kilka tygodni kontrolne badania.
Choć historia zakończyła się pomyślnie, artysta nie ukrywa, że całe doświadczenie odcisnęło mocne piętno na jego psychice i zmieniło jego podejście do codzienności.
Przypomnijmy, że wcześniej pisaliśmy o tym, że Orłoś i Koziejowska po przeprowadzce ujawniają napięcia oraz pierwszy test małżeństwa.