Lucescu nie żyje po pobycie w szpitalu. Zdjęcie - X

Mircea Lucescu nie żyje po kilku dniach w śpiączce: tragiczne informacje przekazał syn trenera

Mircea Lucescu zmarł po kilku dniach w stanie krytycznym, po ciężkich komplikacjach sercowych, które doprowadziły do jego śmierci.

Jak podaje syn szkoleniowca w serwisie X (Twitter), rumuński trener Mircea Lucescu zmarł po kilku dniach spędzonych na oddziale intensywnej terapii. Informacja pojawiła się w mediach społecznościowych po wcześniejszych doniesieniach o krytycznym stanie zdrowia legendarnego szkoleniowca.

W ostatnich dniach życia Lucescu przebywał w szpitalu w Bukareszcie, gdzie lekarze walczyli o jego życie po poważnych komplikacjach kardiologicznych, jednak nie udało się go uratować, pisze Bytow24.

Nagłe pogorszenie stanu zdrowia

Problemy zdrowotne trenera nasiliły się na początku kwietnia. Lucescu doznał ostrego zawału serca tuż przed planowanym wypisem ze szpitala, do którego trafił po utracie przytomności.

Do incydentu doszło w szatni reprezentacji podczas spotkania technicznego z zawodnikami. U szkoleniowca zdiagnozowano częstoskurcz komorowy, a jego stan szybko się pogorszył.

Lekarze zdecydowali o przeniesieniu go na oddział intensywnej terapii. 5 kwietnia został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej z powodu kolejnego ataku ciężkiej arytmii.

Wieloletnia kariera i sukcesy

Mircea Lucescu był jednym z najbardziej utytułowanych trenerów w Europie Wschodniej. Swoją karierę rozpoczynał w rumuńskim klubie „Corvinul”, później prowadził reprezentację Rumunii oraz „Dinamo Bukareszt”.

Pracował także we Włoszech, gdzie trenował „Pizę”, „Brescię”, „Reggianę” oraz „Inter Mediolan”. Największe sukcesy odniósł jednak w „Szachtarze Donieck”, gdzie pracował w latach 2004–2016.

Pod jego wodzą klub zdobył 22 trofea, w tym Puchar UEFA w sezonie 2008/09. W późniejszych latach prowadził także „Dynamo Kijów”, gdzie kontynuował swoją bogatą karierę trenerską.

Ostatnie lata i problemy zdrowotne

W ostatnim okresie życia Lucescu zmagał się z poważnymi problemami zdrowotnymi. Odszedł ze stanowiska selekcjonera reprezentacji Rumunii po nieudanych kwalifikacjach do mistrzostw świata 2026.

Stan zdrowia trenera stopniowo się pogarszał, co ostatecznie doprowadziło do jego śmierci po kilku dniach walki lekarzy o jego życie.

Przypominamy, wcześniej pisaliśmy o analizę superkomputera dotycząca faworytów Ligi Mistrzów i prognozy zwycięzcy rozgrywek.

Udostępnij