Iga Świątek zakończyła udział w turnieju WTA w Miami już w drugiej rundzie po przegranym spotkaniu z Magdą Linette. O tym informuje Eurosport, pisze Bytow24.
Początek meczu nie zapowiadał problemów dla trzeciej rakiety świata. Świątek wygrała pierwszego seta 6:1 i kontrolowała przebieg gry. W kolejnych partiach sytuacja zaczęła się jednak odwracać. Magda Linette grała coraz pewniej, a faworytka popełniała więcej błędów i miała trudności z utrzymaniem swojego rytmu.
Drugi set zakończył się wynikiem 7:5 dla Linette, a w decydującej partii Polka nie potrafiła już wrócić do swojej najlepszej dyspozycji. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 1:6, 7:5, 6:3, co było jedną z największych niespodzianek tej rundy turnieju w Miami.
Świątek przyznała, że w trakcie meczu straciła pewność siebie
Po zakończeniu spotkania tenisistka nie ukrywała rozczarowania i podkreśliła, że największym problemem była utrata kontroli nad własną grą oraz brak pewności siebie w kluczowych momentach.
Po meczu zawodniczka powiedziała:
To był po prostu słaby mecz w moim wykonaniu. Przestałam sobie radzić taktycznie, a gdy próbuję coś zmienić, mój tenis całkiem się załamuje. Muszę odzyskać pewność siebie i wrócić do pracy, bo wiem, że mam w sobie poziom, który pozwala mi grać dużo lepiej.
Świątek zaznaczyła, że podobnego kryzysu nie przeżywała od kilku lat i musi ponownie odnaleźć stabilność mentalną. Przyznała również, że presja i nadmierne analizowanie sytuacji na korcie utrudniają jej podejmowanie właściwych decyzji w trakcie spotkania.
Wczesna porażka może mieć wpływ na ranking WTA
Nieudany występ w Miami może wpłynąć na pozycję Polki w światowym rankingu. Świątek była rozstawiona z numerem drugim, ale już wcześniej spadła na trzecie miejsce w klasyfikacji WTA. Jeśli rywalki osiągną dobry wynik w turnieju, jej pozycja może jeszcze się pogorszyć.
To także drugi rok z rzędu, gdy turniej na Florydzie kończy się dla niej wcześniej niż oczekiwano. W poprzednim sezonie również odpadła niespodziewanie, co pokazuje, że Miami nie należy do najbardziej udanych imprez w jej kalendarzu.
Przypomnij, że wcześniej pisaliśmy pro historyczny rekord Lionela Messiego — 900 goli w karierze.