Według informacji opublikowanych przez Money.pl poniedziałkowy poranek przyniósł gwałtowną reakcję rynków finansowych na weekendowy atak USA i Izraela na cele w Iranie. Inwestorzy rozpoczęli tydzień od wyprzedaży akcji i przenoszenia kapitału w stronę surowców oraz dolara, co wyraźnie widać było już podczas handlu w Azji, pisze Bytow24.
Azjatyckie parkiety pod presją
Najsilniejsze spadki pojawiły się w Azji:
- Indeks Nikkei 225 w Tokio spadł o ponad 1,3 proc.
- Hang Seng w Hongkongu zniżkował o ponad 1,6 proc.
- BSE Sensex i Nifty w Indiach traciły ponad 1,1 proc.
- KSE-30 w Pakistanie runął o 9,6 proc., co doprowadziło do wstrzymania handlu.
Wyjątkiem pozostawała giełda w Szanghaju, gdzie notowania utrzymywały się blisko poziomu odniesienia. W Pakistanie napięcie dodatkowo podsyciły protesty i starcia z policją, w których zginęło co najmniej 10 osób.
Ropa w górę przez obawy o Cieśninę Ormuz
Najsilniejsza reakcja widoczna była na rynku energii. Kontrakty terminowe na ropę WTI wzrosły o ponad 6,5 proc., a ropa Brent podrożała o 6,8 proc. W przeliczeniu na złotówki baryłka Brent zbliżyła się do poziomu około 278 zł.
Analityk Citigroup Max Layton wskazał w nocnej nocie dla inwestorów:
„Widzimy ropę w okolicach 80–90 dolarów za baryłkę w naszym bazowym scenariuszu na najbliższy tydzień”.
To oznacza przedział około 286–321 zł za baryłkę. Z kolei Morgan Stanley podniósł prognozę ceny Brent do 80 dolarów w drugim kwartale roku.
Eksperci ostrzegają, że kluczowe będzie to, czy dojdzie do blokady Cieśniny Ormuz. W scenariuszu fizycznego wstrzymania transportu ceny mogłyby zbliżyć się nawet do 100 dolarów za baryłkę, czyli około 357 zł.
Złoto znów pełni rolę bezpiecznej przystani
Cena uncji złota wzrosła o 1,6 proc., przekraczając 5360 dolarów, co daje około 19 143 zł. Rynek dyskontuje ryzyko przedłużającego się konfliktu oraz ewentualny impuls inflacyjny wynikający z droższej energii.
Jeśli napięcie nie osłabnie, notowania mogą wrócić w okolice styczniowych maksimów, kiedy uncja kosztowała około 5600 dolarów, czyli niemal 20 000 zł.
Dolar zyskuje, złoty pod presją
Na rynku walutowym widoczna jest ucieczka do dolara. Kurs USD/PLN wzrósł do około 3,58 zł. W przypadku dalszej eskalacji możliwe jest osłabienie euro wobec dolara do poziomu 1,16–1,17.
Dla złotego oznacza to presję osłabienia, zwłaszcza jeśli ceny surowców energetycznych utrzymają się na podwyższonych poziomach.
Kryptowaluty tracą razem z giełdami
Bitcoin spadł o blisko 1 proc., do poziomu około 66 800 dolarów, czyli około 238 570 zł. W okresach napięć geopolitycznych kryptowaluty zachowują się podobnie do aktywów ryzykownych, podążając za trendem spadkowym na rynkach akcji.
Co zdecyduje o dalszym kierunku
Kluczowe będą najbliższe godziny handlu w Europie i USA oraz sytuacja w rejonie Cieśniny Ormuz. Każdy incydent morski może stać się impulsem do kolejnej fali wzrostów cen ropy.
Przypomnij, że wcześniej pisaliśmy o śmierci ajatollaha po nalotach USA i Izraela oraz sporze o bezpieczeństwo w Londynie.