Polska aktorka Maria Gładkowska zdecydowała się po latach opowiedzieć o trudnych doświadczeniach ze swojego życia prywatnego. W szczerym wywiadzie ujawniła, że w jednym z jej małżeństw doszło do brutalnej przemocy, która zakończyła się pobytem w szpitalu — informuje WP Kobieta, pisze Bytow24.
Aktorka wspomina trudne początki kariery
Maria Gładkowska w rozmowie z Anną Jurksztowicz w podcaście „Złota Scena” wróciła do wydarzeń z początku swojej kariery zawodowej. Jak przyznała, życie prywatne w dużym stopniu wpływało na jej rozwój artystyczny.
W tamtym okresie otrzymała propozycję współpracy z jednym z najbardziej cenionych dyrektorów teatralnych w Polsce. Mimo dużej szansy zawodowej nie mogła jednak z niej skorzystać.
W pewnym momencie aktorka opisała sytuację związaną z jej pierwszym małżeństwem:
„Mój wówczas mąż, nieżyjący już, nie pozwolił mi zaangażować się do teatru, mimo że miałam taką propozycję. Dyrektor Dejmek chciał, żebym była w teatrze u niego, ale nie mogłam”.
Aktorka dodała również, że jej życie zawodowe przez długi czas było silnie uzależnione od sytuacji prywatnej:
„Moje życie zawodowe było bardzo uzależnione od życia prywatnego i osobistego, bo mąż nie chciał, żebym ja za dużo pracowała. Był zaborczy”.
Po latach opowiedziała o przemocy w małżeństwie
W trakcie rozmowy Maria Gładkowska po raz pierwszy publicznie ujawniła najbardziej dramatyczny epizod ze swojej przeszłości.
Aktorka zdecydowała się opowiedzieć o przemocy, jakiej doświadczyła ze strony swojego drugiego męża.
„Nigdy tego nie powiedziałam, mówię to po raz pierwszy publicznie. To moje małżeństwo drugie zakończyło się moim pobytem w szpitalu”.
W dalszej części wywiadu aktorka ujawniła, jak poważne były konsekwencje tamtego zdarzenia.
„Tak zostałam pobita i spędziłam w szpitalu na Hożej dwa tygodnie, wyszłam na własne żądanie”.
Największą siłą okazała się rodzina
Maria Gładkowska przyznała, że mimo trudnych doświadczeń życiowych udało jej się odnaleźć sens w wychowaniu dzieci.
Aktorka była trzykrotnie zamężna i z każdego związku ma jedno dziecko. Jak podkreśliła, to właśnie rodzina stała się dla niej największym wsparciem po bolesnych wydarzeniach z przeszłości.
Przypomnij, że wcześniej pisaliśmy pro zatrzymanie 36-letniego mężczyzny w Bytowie oraz znalezienie narkotyków ukrytych w bieliźnie podczas interwencji policji.