Zawodnik Nicolas Szerszeń poinformował o zakończeniu kariery po odpadnięciu JSW Jastrzębski Węgiel z fazy play-off PlusLigi, co przekazał w rozmowie z Polsat Sport, pisze Bytow24.
Decyzja zapadła po przegranej rywalizacji ćwierćfinałowej z PGE Projekt Warszawa, która zakończyła sezon drużyny z Jastrzębia-Zdroju. Seria była zacięta, jednak ostatecznie stołeczny zespół awansował dalej, a dla Szerszenia był to ostatni występ w profesjonalnej karierze.
Problemy zdrowotne zakończyły karierę
29-letni przyjmujący od dłuższego czasu zmagał się z kontuzjami, które znacząco wpływały na jego dyspozycję. Choć występował w meczach, codzienne funkcjonowanie na najwyższym poziomie stawało się coraz trudniejsze.
Zawodnik wyjaśnił swoją decyzję:
Podjąłem decyzję już w połowie sezonu, że po jego zakończeniu zakończę karierę. Teraz będę trenerem w Stanach Zjednoczonych. To była decyzja moja i całej rodziny. Patrząc na historię kontuzji i ten sezon, może wyglądało, że byłem gotowy na każdy mecz, ale pod koniec było bardzo ciężko trenować i grać bez tabletek.
Nowy etap życia i niespełnione szanse
Szerszeń urodził się we Francji, jednak zdecydował się reprezentować Polskę po zmianie federacji w 2019 roku. W trakcie kariery grał w kilku klubach PlusLigi, zdobywając doświadczenie i uznanie ekspertów.
Na zakończenie kariery podziękował środowisku siatkarskiemu:
Dziękuję PlusLidze i wszystkim za to, co mi daliście przez tyle lat. To świetna liga i na pewno będę tęsknił. Będę też tęsknił za klubem.
Eksperci wskazują, że gdyby nie problemy zdrowotne, zawodnik mógł realnie liczyć na powołanie do reprezentacji Polski. Teraz jednak rozpoczyna nowy rozdział jako trener w Stanach Zjednoczonych.
Przypomnijmy, że wcześniej pisaliśmy o tym, że śmierć Mircei Lucescu po kilku dniach śpiączki wstrząsnęła światem futbolu i kibicami.