O chaosie w stolicy Iranu po sobotnich atakach oraz o masowej ucieczce mieszkańców poinformował serwis Onet, powołując się na relacje agencji Reuters, pisze Bytow24.
W sobotę nad ranem w Teheranie było słychać liczne eksplozje. Ataki przeprowadzone przez Izrael i USA doprowadziły do gwałtownego wzrostu napięcia w stolicy. Na ulicach pojawiły się znaczne siły wojskowe, a drogi w pobliżu rezydencji najwyższego przywódcy Iranu, ajatollaha Alego Chameneiego, zostały całkowicie zamknięte.
Panika na ulicach i kolejki na stacjach paliw
Agencja Reuters, powołując się na świadków, informuje o masowej próbie opuszczenia miasta przez mieszkańców. W efekcie:
- tworzą się gigantyczne korki na drogach wylotowych z Teheranu
- stacje paliw są oblężone przez kierowców
- czas oczekiwania na tankowanie znacząco się wydłużył
Sytuacja w mieście określana jest jako skrajnie napięta. Władze izraelskie ogłosiły, że przeprowadziły wobec Iranu „atak wyprzedzający”, a na terenie całego Izraela wprowadzono stan wyjątkowy.
Do działań włączyły się również Stany Zjednoczone. Donald Trump poinformował, że amerykańskie siły prowadzą własne uderzenia na irańskie cele strategiczne.
Iran zapowiada miażdżącą odpowiedź
Przedstawiciel władz w Teheranie, cytowany przez Reuters, zapowiedział zdecydowaną reakcję.
W komunikacie przekazano:
Odpowiedź Iranu będzie miażdżąca.
Niedługo później w kierunku Jerozolimy wystrzelono rakiety. W mieście było słychać pierwsze eksplozje. Rozwój wydarzeń wskazuje na ryzyko dalszej eskalacji konfliktu w regionie.
Przypomnij, że wcześniej pisaliśmy o kulisy programu „997” i sprawy, które na zawsze zapadły w pamięć Michałowi Fajbusiewiczowi.